Szanowny Panie Ministrze! Niedawno w Poznaniu ochroniarz został pogryziony przez nosiciela HIV i tylko
Szanowny Panie Ministrze! Niedawno w Poznaniu ochroniarz został pogryziony przez nosiciela HIV i tylko dzięki zbiegowi okoliczności nie padł ofiarą wirusa. W szpitalu gdzie się niezwłocznie udał otrzymał receptę, a w aptece dowiedział się, że leki zostaną sprowadzone za dwa dni.
Okazuje się, że jest to problem całego kraju. Z informacji, które uzyskałem w szpitalach dowiedziałem się, że pacjent który podejrzewa zakażenie wirusem nie może raczej liczyć na pomoc któregokolwiek szpitala, gdyż posiadają one niezbędne leki tylko dla swojego personelu. W najlepszym przypadku będzie musiał za nie zapłacić. Szpitale tych leków nie magazynują, ponieważ kasy chorych ich nie refundują. Są one bardzo drogie.
Leki blokujące rozwój wirusa HIV nie są przez kasy chorych refundowane ponieważ Ministerstwo Zdrowia nie wpisało ich na listę refundacji.
Tak więc są przypadki, że dochodzi nieraz do dramatycznej sytuacji dla zainfekowanych wirusem HIV.
Stąd uprzejmie proszę pana ministra o odpowiedź na następujące pytania:
1. Dlaczego leki blokujące rozwój wirusa HIV (np. Crixivan) nie są wpisane na listę refundacji?
2. Czy, jak i kiedy ministerstwo ureguluje w całym kraju sprawę nagłych wypadków mogących uchronić osoby przed zakażeniem wirusem HIV?
Z poważaniem
Poseł Grzegorz Woźny
Ostrów Wielkopolski, dnia 21 maja 2001 r.