Kodeks spółek handlowych, ogłoszony w DzU nr 94, poz. 1037, jest wynikiem długich i
Kodeks spółek handlowych, ogłoszony w DzU nr 94, poz. 1037, jest wynikiem długich i ważnych prac nad zmianą polskiego prawa handlowego w celu przystosowania go do wymogów nowoczesnej gospodarki wolnorynkowej i przyszłej unifikacji z przepisami Unii Europejskiej. Nowe prawo handlowe trzeba uznać także za element szeroko zakrojonego procesu reformy prawa gospodarczego, gdyż, co należy przypomnieć, wcześniej Sejm RP uchwalił wiele innych ważnych ustaw z zakresu prawa gospodarczego, a przede wszystkim nową ustawę Prawo działalności gospodarczej i ustawę o Krajowym Rejestrze Sądowym. Poza tymi bardzo ważnymi aktami interesującego prawa w ostatnich latach w sposób zasadniczy zmieniono także wiele innych ustaw ważnych z punktu widzenia prowadzenia działalności gospodarczej bądź uchwalono nowe akty. Jako przykłady zmian lub nowych ustaw można przytoczyć zmiany w przepisach celnych, podatkowych czy też kompleks ustaw tzw. ˝odpadowych˝, a więc regulujących gospodarkę odpadami, w tym odpadami opakowaniowymi, i obowiązki przedsiębiorców w tym zakresie. Niestety, nie wszystkie zmiany są wystarczająco zadawalające, a niektórych, długo oczekiwanych, nie podjęto w ogóle. Myślę tu na przykład o potrzebnych, kompleksowych zmianach Kodeksu pracy.
Nowy Kodeks spółek handlowych wprowadził dwa bardzo interesujące rodzaje spółek handlowych, a mianowicie spółkę partnerską i spółkę komandytowo-akcyjną oraz dokonał wielu zmian różnej wagi w dotychczasowych spółkach, a mianowicie w spółce jawnej, komandytowej, z ograniczoną odpowiedzialnością i akcyjnej. Jednocześnie bardzo rozbudowano, co należy oceniać pozytywnie, możliwości przekształceń spółek oraz ich łączenia i podziały. W tym jednak zakresie przedsiębiorcy negatywnie oceniają brak korelacji kodeksu z prawem podatkowym, co ma powodować biurokrację i bardzo duże koszty wszelkich zmian oraz przekształceń.
Mimo że generalnie nowy Kodeks spółek handlowych należy ocenić pozytywnie, to jednak są w nim rozwiązania kontrowersyjne bądź niejasne. Mnie szczególnie interesują te, które mogą być lub są odbierane jako niekorzystne z punktu widzenia małych i średnich przedsiębiorstw. Pragnę przytoczyć w tym miejscu kilka przykładów:
1. Przekształcanie spółek cywilnych w spółki jawne - Kodeks spółek handlowych a ustawa o rachunkowości.
Kodeks spółek handlowych (art. 26 § 4) zobowiązuje wspólników spółek cywilnych prowadzących przedsiębiorstwo ˝większych rozmiarów˝ do jego zgłoszenia do rejestru przedsiębiorców. Uzyskanie wpisu powoduje powstanie nowego podmiotu prawa handlowego - spółki jawnej.
Na uwagę zasługuje:
a) niski próg obrotów uzasadniających zastosowanie formuły art. 26 § 4 K.s.h., o połowę niższy niż przewidziany w ustawie o rachunkowości jako próg przejścia na pełną rachunkowość,
b) przerzucenie ciężaru wypełnienia dyspozycji art. 26 § 4 K.s.h. na przedsiębiorców przy braku klarownej procedury realizacji tego zobowiązania (spółka cywilna po przekroczeniu pułapu przychodów nie staje się automatycznie spółką jawną, ale musi zostać jako taka zgłoszona i zarejestrowana),
c) nieprecyzyjny zapis dotyczący momentu powstania zobowiązania po stronie wspólników w związku z wyznaczonym bardzo krótkim 7-dniowym terminem na dokonywanie wszelkich zmian w rejestrze,
d) wprowadzenie dwóch różnych ścieżek przekształcenia: dla spółek cywilnych bez względu na przychody - mogą się przekształcić w dowolną spółkę prawa handlowego i spółek cywilnych większych rozmiarów, dla których droga przekształcenia (w pierwszym etapie) jest ograniczona jedynie do spółki jawnej.
2. Przekształcenie spółki cywilnej w dowolną spółkę handlową.
Jednym z warunków ustanowionych przepisami K.s.h. jest obowiązek sporządzenia sprawozdania finansowego z działalności. K.s.h. nie wskazuje jednak w sposób precyzyjny, na jaki konkretnie dzień takie sprawozdanie należy sporządzić.
3. Podniesienie progów kapitału zakładowego w spółkach kapitałowych.
Rozwiązanie to uderzy w szczególności w jednoosobowe spółki z o.o. utworzone przez osoby fizyczne. Będą one musiały znacznie podwyższyć swój kapitał (do tej pory minimum wynosiło 4 tys. zł, obecnie 50 tys. zł) lub zmienić formułę działania. Zamierzeniem ustawodawcy było niewątpliwie podniesienie statusu spółek z o.o. i ukrócenie tendencji do ich niedoinwestowywania. Trzeba jednak pamiętać, że K.s.h. nie przewiduje żadnej innej (oprócz spółki z o.o. i akcyjnej) formuły działania dla jednoosobowego przedsiębiorcy.
4. Poddanie działalności jednoosobowych spółek z o.o. ścisłemu nadzorowi notarialnemu.
Przesłanką tego rozwiązania było dążenie do ukrócenia działań polegających na podpisywaniu umów ˝z samym sobą˝. W praktyce sprowadza się ono jednak do ograniczenia wolności gospodarczej i nadmiernego formalizmu. Skoro oświadczenie woli jedynego wspólnika spółki z o.o. wymaga formy pisemnej z notarialnie poświadczonym podpisem, a dokonywane przez niego czynności (o ile jest także jedynym członkiem zarządu) muszą mieć formę aktu notarialnego, oczywiste staje się, że to notariusze wyznaczą prawne ramy ich dopuszczalności. Zatem nie wspólnik, a notariusz będzie w praktyce decydował o dokonaniu lub nie danej czynności, kierując się poczuciem własnego bezpieczeństwa.
Osobną kwestią są dodatkowe wydatki po stronie przedsiębiorcy, a związane z tzw. taksą notarialną.
5. Spółka w organizacji a ustawa Prawo działalności gospodarczej.
K.s.h. wprowadził nowe pojęcie ˝spółki w organizacji˝ (dla spółek kapitałowych) jako podtypu spółki docelowej, stwarzając tym samym możliwość jej działania jeszcze przed wpisem do rejestru. Jednocześnie ustawa Prawo działalności gospodarczej w art. 7 wyraźnie wskazuje, iż przedsiębiorca (a więc także spółka z o.o. czy akcyjna) może rozpocząć działalność dopiero po uzyskaniu wpisu do rejestru. Zachodzi zatem rozbieżność między tymi dwoma aktami prawnymi.
6. Brak osobowości prawnej nowej spółki komandytowo-akcyjnej.
Spółki te, w porównaniu z podobnymi modelami spółek na zachodzie, nie mają osobowości prawnej. Może to rodzić różne komplikacje w działalności samej spółki, a dodatkowo wywołuje taki efekt, że wspólnicy tej spółki będą płacili podatek od osób fizycznych, a nie od osób prawnych. Nie dotyczyć to będzie jedynie akcjonariuszy i komplemetariuszy.
7. Brak aktów wykonawczych do K.s.h. w zakresie przekształcania, łączenia i podziału spółek.
K.s.h. wprowadza możliwość łączenia spółek o różnym statusie prawnym, np. spółek osobowych z kapitałowymi. Nie ma jednak do tej pory np. odpowiednich przepisów dotyczących zasad księgowości w nowo powstałych podmiotach. Uniemożliwia to podejmowanie działań przekształceniowych.
Oczywiście w K.s.h. jest wiele innych przepisów, które co najmniej wywołują wątpliwości i trudności interpretacyjne, co w stosowaniu praktycznym powoduje wiele problemów. Dotyczą one wszystkich rodzajów i wielkości spółek, także spółek kapitałowych.
Oto kilka przykładów:
1. Zgodnie z art. 231 § 2 pkt 3 i art. 395 § 2 pkt 3 wprowadzono obowiązek udzielania członkom spółki absolutorium:
- nie rozstrzygnięto przy tym jednoznacznie, czy musi to być głosowanie indywidualne na każdego członka np. rady nadzorczej, czy też można głosować ˝en bloc˝,
- członkowie zarządu, zwłaszcza w spółkach z o.o., mają często przewagę w kapitale zakładowym. Oznacza to, że udziałowcy dysponujący np. tylko 10% kapitału mogą skutecznie nie udzielić absolutorium. Dzieje się tak, gdyż obecnie art. 413 Kodeksu spółek handlowych zabrania członkom władz brania udziału w głosowaniu nad absolutorium. Taka możliwość jednak wydaje się zdecydowanie niewłaściwym rozwiązaniem. To nie mniejszość winna decydować o składzie władz spółki,
- zgodnie z art. 382 § 3 obowiązkiem rady nadzorczej jest składanie sprawozdania z badania sprawozdania zarządu i sprawozdania finansowego na walnym zgromadzeniu. Rada nie jest zobowiązana natomiast do składania sprawozdania ze swojej działalności w sensie całościowym, a już w ogóle nie musi indywidualizować swojego sprawozdania z działalności jej poszczególnych członków. Nie wiadomo więc, na jakiej podstawie można udzielać absolutorium poszczególnym członkom rady nadzorczej.
2. Według art. 371 § 3 K.s.h. uchwały zarządu spółki akcyjnej mogą być powzięte, jeżeli wszyscy członkowie zarządu zostali prawidłowo powiadomieni o posiedzeniu zarządu pod rygorem braku możliwości podjęcia uchwały zarządu. Budzi to wątpliwości przedsiębiorców, zwłaszcza w przypadku wieloosobowych zarządów, np. w takich przypadkach, jak urlopy, wyjazdy zagraniczne itp. Postuluje się tu zmiany mające na celu określenie możliwych przypadków odstępstw od przedstawionej zasady lub określenia niezbędnego quorum do podejmowania ważnych uchwał.
3. Art. 387 § 3 stwierdza, że członkiem rady nadzorczej spółki dominującej nie może być członek rady nadzorczej spółki zależnej. Uniemożliwia to efektywny nadzór nad funkcjonującymi grupami kapitałowymi i jest sprzeczne z utrwalonymi i sprawdzonymi praktykami unii personalnych składów rad nadzorczych grup kapitałowych.
4. W nowym kodeksie nie rozwiązano problemu prawidłowego wyboru przewodniczącego obrad. Od wielu lat autorzy różnych komentarzy do prawa handlowego wyrażają sprzeczne poglądy na ten temat. Sprzeczne poglądy wynikają stąd, że głosowanie akcjami może mieć miejsce dopiero po wyborze przewodniczącego obrad, zatwierdzeniu przez niego listy obecności. Jak zatem głosować przed zatwierdzeniem listy obecności i to w sposób tajny, jeżeli padnie taki wniosek? Art. 409 i 420 w tej części wydają się być sprzeczne z sobą.
5. Kwestia pełnomocnictwa; już wcześniej wyrażono krytyczne uwagi, że na walnym zgromadzeniu nie ma żadnych możliwości weryfikacji autentyczności pełnomocnictwa, które jest ważne, jeżeli zostanie tylko podpisane (art. 412 K.s.h.). Postuluje się poświadczenie notarialne.
6. Przepisy przejściowe, w tym w szczególności art. 613 § 3, mogą być interpretowane w dowolny sposób. W szczególności nie wiadomo, czy dotyczy on zwykłego obrotu akcjami, tj. ich sprzedaży, i czy w przypadku sprzedaży akcji uprzywilejowanej, np. co do głosu, uprzywilejowanie zachowuje moc, czy też nie.
Sądzę, że w nowym prawie handlowym są i inne niejasne, zwłaszcza nie dla fachowca, przepisy i myślę, że należy pilnie udzielić odpowiedzi na wiele stawianych pytań. Przyznać jednak należy, że mimo wszystko nowy kodeks jest zdecydowanie pozytywnym osiągnięciem, tak pod względem legislacyjnym, jak i co do perspektywicznych skutków gospodarczych, ale będzie musiał podlegać w najbliższym czasie nowelizacji. Prawnicy ˝zlokalizowali˝ już kilkadziesiąt wadliwych przepisów, jest także wiele niespójności między nowym kodeksem a ustawą o rachunkowości, ustawami podatkowymi - o podatkach dochodowych i o podatku VAT, ustawą o Krajowym Rejestrze Sądowym, ustawą Prawo działalności gospodarczej.
Chciałbym się dowiedzieć od pana premiera: Jakie stanowisko zajmuje rząd (zainteresowanymi resortami w tej sprawie są co najmniej Ministerstwo Gospodarki, Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Sprawiedliwości) w stosunku do zgłoszonych w niniejszej interpelacji uwag, czy rząd monitoruje skutki wejścia w życie nowego K.s.h. oraz czy trwają prace nad ewentualną nowelizacją złych przepisów?
Poseł Adam Stanisław Szejnfeld
Piła, dnia 1 czerwca 2001 r.