Szanowny Panie Ministrze! Nie ulega żadnej wątpliwości, że obciążenie polskich sądów niezwykle wzrasta. Zjawisko
Szanowny Panie Ministrze! Nie ulega żadnej wątpliwości, że obciążenie polskich sądów niezwykle wzrasta. Zjawisko to jest naturalną konsekwencją cywilizacji naszego życia i stąd konieczność rozstrzygania ważnych sporów - zdarzeń na drodze sądowej. W dużym odsetku było to czynione wcześniej w innym trybie. To jest bezsporne i nie podlega dyskusji.
Problemem jawiącym się w ocenie tego zjawiska jest strona techniczna. Niewątpliwie dla każdego doświadczonego obserwatora życia jest to warunek sine qua non sprawności funkcjonowania sądownictwa. Niestety, doświadczenie mówi, że im niżej w hierarchii sądów, tym gorzej.
Przyznaję, że jak w jednym z przypadkowo otrzymanych materiałów przekazywanych młodym pracownikom przygotowującym się do aplikacji spotkałem się z zapisem w rubryce ˝eksperymentalne techniki biurowe: komputer˝, to bardzo się zdziwiłem. Na pewno bez informatyzacji sądownictwo, nawet przy społecznej akceptacji zapisów prawa, nie uzyska pochlebnej opinii - będzie ze wszystkimi swoimi skutkami niewydolne. Trudno byłoby z tym polemizować. Świadomie nie podaję przykładów, bo rzecz idzie o pryncypia i powszechność.
Szanowny Panie Ministrze! Czy w Ministerstwie Sprawiedliwości istnieje realizowany plan informatyzacji polskiego sądownictwa? Jakie są projektowane w swoich generaliach rozwiązania?
Kiedy zainteresowany obywatel może mieć nadzieję, że zawsze, bez względu na szczebel sądowy, otrzyma jakikolwiek czytelny dokument?
Łączę wyrazy poważania
Poseł Alfred Owoc
Zielona Góra, dnia 12 czerwca 2001 r.