Szanowny Panie Premierze! W ostatnim czasie wystąpił ogromny problem w gospodarstwach rolnych z zagospodarowaniem
Szanowny Panie Premierze! W ostatnim czasie wystąpił ogromny problem w gospodarstwach rolnych z zagospodarowaniem chorych i padłych zwierząt hodowlanych. Bydlęce odpady poubojowe zaliczane do elementów szczególnego ryzyka w związku z zagrożeniem BSE powinny być szeregowane, a następnie przerabiane na mączkę i spalane. Podobnie postępować należy z padliną i zwierzętami ubitymi pochodzącymi z importu.
Do przetwarzania elementów szczególnego ryzyka (SRM) oraz padliny (HRM) oraz bydła z importu decyzją głównego lekarza weterynarii dopuszczono 7 zakładów utylizacyjnych. Jednakże nowe przepisy natrafiają na bariery głównie finansowe i techniczne. Przedtem odpady poubojowe i zwłoki zwierząt były przerabiane na mączki paszowe, odbiorcy brali je chętnie, nawet za nie płacili. Obecnie płaci ubojnia (za odbiór SRM) lub rolnik (za odbiór padliny).
Panie premierze, mała rentowność branży mięsnej, a także całego sektora rolnictwa powoduje, że nierzadko silniejsza od praworządności okazuje się zasada ominięcia przepisów obowiązującego prawa.
Do zakładów utylizacyjnych przerabianych na mączkę SRM w miesiącach kwietniu i w maju br. trafiło tylko 3 tys. ton masy, czyli połowa tej, która była dostarczana w roku ubiegłym, zaś umowy na odbiór SRM przez zakłady utylizacyjne uprawnione do przerobu tego surowca zawarły 23 rzeźnie na ponad 30 prowadzących ubój bydła. Wynika to z danych z województwa kujawsko-pomorskiego. Również padłe zwierzęta nie zawsze trafiają tam, gdzie powinny, często są zakopywane, wywożone do lasów itp. Rolnicy, już stratni, unikają w ten sposób dodatkowych kosztów. Na Zachodzie kosztami utylizacji padliny dzielą się producent, land i budżet państwa, zaś w naszym kraju rolnik pozostaje sam z tym problemem. Zgodnie z ustawą z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach zadaniem gmin jest tworzenie i utrzymywanie grzebowisk i miejsc spalania zwłok zwierzęcych. Gminy do tego zadania nie są przygotowane. Spowodowane jest to ograniczonymi środkami finansowymi na to zadanie.
Uprzejmie informuję pana premiera, że odpowiedź udzielona na moją intrpelację przez sekretarza stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi pana Roberta Gmyrka jest odpowiedzią niesatysfakcjonującą nie tylko mnie, ale również rolników producentów bydła i trzody chlewnej. Pan sekretarz stanu, nie wnikając w meritum sprawy, ograniczył swoją odpowiedź do zamierzeń resortu w przyszłości. Celem mojej interpelacji było w oparciu o dokonaną analizę podjęcie takich działań, które w trybie pilnym pozwoliłyby wdrożyć bezpieczny system utylizacji i spalania odpadów stanowiących materiał szczególnego i wysokiego ryzyka.
W nawiązaniu do poruszonej powyższej kwestii proszę pana premiera o ustosunkowanie się do podniesionego problemu i udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1. Jaki jest stan faktyczny realizacji programu zbiórki, przerobu zwierząt padłych i grupy wysokiego ryzyka?
2. Jakie działania podejmie rząd w kierunku poprawy funkcjonowania wdrożonego programu utylizacji?
3. Jakie kwoty dopłat przeznaczono dotychczas na program i według jakich kryteriów oraz komu są one przydzielane?
4. Czy zdaniem rządu przeznaczone i planowane dopłaty z rezerw wygospodarowanych w zasobach Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa na rok 2001 pozwolą w pełni i właściwie zrealizować zadania wynikające z programu restrukturyzacji i modernizacji przemysłu utylizacyjnego?
Z poważaniem
Poseł Stanisław Pawlak
Warszawa, dnia 20 lipca 2001 r.