Powiatowy lekarz weterynarii w Będzinie w piśmie z dnia 31 marca 2000 r. poinformował
Powiatowy lekarz weterynarii w Będzinie w piśmie z dnia 31 marca 2000 r. poinformował przedsiębiorców prowadzących ubój zwierząt na terenie mu podległym o tym, że ˝dokonał rezygnacji ze zwolnienia od podatku od towarów i usług˝, w związku z czym wzrósł koszt obowiązkowych badań zwierząt przed ubojem i mięsa po uboju o kwoty 22-procentowego podatku VAT. Zmiana zapowiedziana ostatniego dnia marca ub. r. miała wejść w życie od 1 kwietnia 2000 r., a w piśmie nie przywołano precyzyjnie podstawy prawnej.
Decyzja ta zaskoczyła szczególnie ubojników z miejscowości Żelisławice w powiecie będzińskim, gdzie zlokalizowana jest ponad połowa wszystkich ubojni w tym powiecie. Przedsiębiorcy odwołali się od tej decyzji, powołując się na art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 8 stycznia 1993 r. o podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym, z którego jednoznacznie wynika, że nie podlega obowiązkowi podatkowemu wynikające z nadzoru weterynaryjnego badanie zwierząt rzeźnych oraz mięsa.
Rozpoczęła się długa korespondencja pomiędzy zainteresowanymi przedsiębiorcami a powiatowym lekarzem weterynarii, w trakcie której obydwie zainteresowane strony - podtrzymując swe stanowiska - wymieniały argumenty i powoływały się na różne wykładnie.
Przedsiębiorcy zwrócili się do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a resort ten zwrócił się do Ministerstwa Finansów o jednoznaczną wykładnię, czy badanie zwierząt rzeźnych i mięsa - jako badanie nakazane z urzędu i przeprowadzane przez wyznaczonych lekarzy weterynarii w trybie art. 28 ustawy z dnia 24 kwietnia 1997 r. o zwalczaniu chorób zakaźnych, badaniu zwierząt rzeźnych i mięsa oraz o Inspekcji Weterynaryjnej - powinno podlegać opodatkowaniu podatkiem VAT w wysokości 22%. Dalej - przedsiębiorcy zamówili w Instytucie Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy opinię prawną w zakresie przedmiotowej sprawy, z której wynika, że czynności wynikające z państwowych usług administracyjnych związanych z działalnością weterynaryjną są zwolnione od podatku od towarów i usług, natomiast te same czynności przeprowadzone na podstawie odrębnych umów pomiędzy przedsiębiorcą a lekarzem weterynarii podlegają opodatkowaniu na zasadach ogólnych podatkiem VAT w wysokości 22%. Zatem, co należy wywnioskować, przedsiębiorcom nie powinno się doliczać tego podatku do kosztów przeprowadzanych badań obowiązkowych.
Przedsiębiorcy podkreślali także fakt, iż w przeważającej części powiatów w kraju, w tym także w woj. śląskim, czynności wynikające z nadzoru weterynaryjnego nie są opodatkowane. Podkreślali przy tym, że płacenie podatku jest dodatkowym obciążeniem finansowym i może wpłynąć na płynność finansową ich firm. Domagali się jednoznacznego stanowiska odpowiednich instancji uprawnionych do decydowania w sprawach podatkowych.
Do dziś w istocie nie doczekali się jednoznacznej właśnie odpowiedzi, choć korespondencja w tej sprawie liczy już setki pism. Niektórzy z przedsiębiorców mieli również problemy z organami skarbowymi, gdyż na wniosek powiatowego inspektora weterynarii w Będzinie wszczęte zostały przeciw nim postępowania egzekucyjne za niepłacenie podatku VAT w wysokości 22%. Co ciekawe jednak Ośrodek Zamiejscowy w Częstochowie Izby Skarbowej w Katowicach wstrzymywał te postępowania egzekucyjne, podkreślając brak jednolitych rozwiązań w tym zakresie w całym kraju, problematyczność obowiązku podatkowego w przedmiotowej sprawie.
W tej sytuacji - a wymagała ona krótkiego opisu - w wyniku złożonej przez przedsiębiorców na moje ręce prośby o interwencję, zasadne jest domaganie się przeze mnie odpowiedzi kompetentnej, jednoznacznej i kończącej spór, który niepotrzebnie zaognia relacje pomiędzy instytucjami nadzoru weterynaryjnego a ubojnikami.
Pytania te są następujące:
1. Czy obowiązkowe badania zwierząt rzeźnych oraz mięsa, prowadzone w ramach państwowego nadzoru weterynaryjnego, podlegają obowiązkowi opodatkowania podatkiem od towarów i usług?
2. Czy dopuszczalne jest, aby w różnych regionach kraju, w różnych powiatach tego samego województwa, te same czynności weterynaryjne były traktowane w odmienny sposób pod względem obowiązku podatkowego?
3. Czy dopuszczalne jest, aby w przedmiotowej sprawie - mimo zaangażowania się w nią wielu poważnych instytucji - od przeszło roku nie było możliwe osiągnięcie porozumienia co do jednoznacznej, jednolitej i powszechnie obowiązującej wykładni przepisów?
O odpowiedź na moją interpelację uprzejmie proszę przedstawicieli resortów rolnictwa i rozwoju wsi oraz finansów.
Z wyrazami szacunku
Poseł Jan Klimek
Katowice, dnia 20 czerwca 2001 r.