W 1999 r. składałem interpelację poselską w sprawie zasad rozliczania kosztów uzyskania przychodów z
W 1999 r. składałem interpelację poselską w sprawie zasad rozliczania kosztów uzyskania przychodów z tytułu opłat koncesyjnych za koncesje telekomunikacyjne. W złożonej interpelacji, podając argumenty prawne, skłaniałem się do stanowiska, że koszty te winny być rozliczane w czasie, na który udzielona jest koncesja. Tego stanowiska nie podzielił minister finansów. Udzielając odpowiedzi na interpelację, poinformował mnie, że opłaty koncesyjne należy zaliczać do kosztów uzyskania przychodów w momencie ich poniesienia (pismo ministra finansów z 23.02.1999 r. nr PB4/N-802-544/72/99).
Przyznaję, że trudno pogodzić się z tym stanowiskiem, tym bardziej że powszechnie nie zgadzają się z nim również eksperci, czego dowodem była dyskusja m.in. na łamach Rzeczpospolitej po opublikowaniu odpowiedzi ministra w Internecie na stronach sejmowych. Niestety nie ukształtowało się również orzecznictwo sądowe w tej materii. Wprawdzie w jednym z wyroków NSA nakazał rozliczać w czasie koszty opłat koncesyjnych, zaliczając je do wartości niematerialnych i prawnych, to wobec zamknięcia od 1999 r. katalogu tych wartości w Prawie podatkowym ten kierunek orzecznictwa nie może mieć zastosowania. Podzielam jednak poglądy prezentowane w piśmiennictwie, że koszty te winny być rozliczane w czasie na podstawie art. 15 ust. 4 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych.
Do złożenia niniejszej interpelacji skłoniło mnie stanowisko ministra finansów skierowane do wszystkich izb skarbowych (pismo z 20 czerwca 2001 r. nr PB3/GM-8214-99/01), iż opłaty koncesyjne, w tym raty tych opłat, należy zaliczać do kosztów uzyskania przychodów w roku ich faktycznego poniesienia.
Stanowisko to, oparte na niejednoznacznym przepisie, uważam za groźne w skutkach dla finansów publicznych, szczególnie w ich obecnym stanie wymagającym nowelizacji ustawy budżetowej.
Po pierwsze, oznacza ono, że np. koszty koncesji na UMTS, które już zostały poniesione przez firmy telekomunikacyjne, będą w całości zaliczane do kosztów, choć o przychodach z funkcjonowania UMTS jeszcze co najmniej przez kilka lat nie będzie mowy. I to w czasie, gdy stawki podatku są wyższe niż docelowa.
Zatem w drodze interpretacji przepisów podatkowych minister finansów udzielił firmom telekomunikacyjnym bieżącej ulgi podatkowej, pozwalając zmniejszyć ich dochód i należny podatek, i to ulgi bardzo znacznej wziąwszy pod uwagę koszty koncesji i skutki podatkowe przeliczone stawką podatku obowiązującą w czasie dokonywania opłat koncesyjnych.
PO drugie, z informacji posiadanych przeze mnie wynika, iż dotąd tylko jedna firma telekomunikacyjna wszelkie opłaty koncesyjne zaliczała do kosztów uzyskania przychodów, jednak czyniła to tylko w zakresie koncesji na połączenia lokalne, pozostałe zaś rozliczały koszty opłat koncesyjnych w latach, na które koncesji udzielono. Tym samym, mając na uwadze sukcesywny spadek stawki podatku dochodowego od osób prawnych, korzyści podatkowe tych firm w związku z czerwcowym stanowiskiem ministra finansów będą nawet nominalnie (nie licząc efektu inflacyjnego) znacznie wyższe niż same firmy założyły.
Tegoroczna czerwcowa wykładnia ministra finansów spowoduje, że wszystkie firmy, które rozliczały koszty koncesji w czasie otrzymają zwrot podatku, a kwota zwrotu będzie wysoka - według moich szacunków wyniesie co najmniej kilkaset mln PLN z uwzględnieniem zaprzestania wpłat zaliczek na podatek w roku bieżącym. Minister finansów nie może wstrzymać zwrotów za lata ubiegłe, a jeżeli podejmie działania w tym kierunku np. poprzez przewlekanie postępowania podatkowego, narazi finanse publiczne na wysokie odsetki.
W obecnej sytuacji budżetu, gdy na likwidację skutków kataklizmów pogodowych nie ma wystarczająco dużo środków, interpretacje ministra finansów prowadzące do tak znacznych zwrotów są zaskakujące. Pomijam już okoliczność, że czerwcowa interpretacja została sporządzona w czasie, gdy u jednego z operatorów telekomunikacyjnych zaliczających w całości opłaty koncesyjne do kosztów uzyskania przychodów w momencie poniesienia toczyła się jakoby kontrola skarbowa. Z oczywistych powodów nie jestem w stanie sprawdzić tej informacji, a bezpodstawnie nie ośmieliłbym się sugerować jakichkolwiek praktyk z prawem niezgodnych.
Mając na uwadze powyższe, proszę o pilne zajęcie stanowiska w przedstawionej sprawie i odpowiedź na pytania:
1. Co było bezpośrednią faktyczną przesłanką wydania wskazanej interpelacji przez ministra finansów?
2. Czy w okresie kwiecień - lipiec br. u któregokolwiek z operatorów telekomunikacyjnych toczyła się kontrola skarbowa albo podatkowa? Nie jest tu konieczne wskazanie operatora, lecz wystarczy potwierdzenie albo zaprzeczenie prowadzenia kontroli.
3. Czy w razie wniosków o zwrot nadpłaty podatku dochodowego za lata ubiegłe na podstawie interpretacji ministra finansów urzędy skarbowe będą dokonywać tych zwrotów bez zbędnej zwłoki?
4. Jakie będą skutki budżetowe zwrotów podatku za lata ubiegłe i zapłaconych zaliczek w 2001 r. podlegających zwrotowi w 2002 r.?
Z poważaniem
Poseł Stanisław Stec
Warszawa, dnia 19 lipca 2001 r.