Interpelację niniejszą kieruję do pana premiera, gdyż jej tematykę, choć w przeważającej części wiąże
Interpelację niniejszą kieruję do pana premiera, gdyż jej tematykę, choć w przeważającej części wiąże się z zakresem działania resortu skarbu państwa, trudno jednak rozważać w oderwaniu od spraw dotyczących polityki i gospodarki. Generalnie rzecz ujmując, sprawy, o których wspominam niżej, są domeną polityki rządu, a nie pojedynczego ministra.
Dla wszystkich osób interesujących się problematyką ekonomiczną i gospodarczą jest jasne, że zaangażowanie kadr zarządzających przedsiębiorstwami w rozgrywki polityczne i partyjne wpływa niekorzystnie na efektywność i jakość zarządzania w tych firmach. Często powtarzaną i oficjalnie niekwestionowaną zasadą jest to, by polityki było jak najmniej w gospodarce. W Polsce od ponad dziesięciu lat dąży się do rozdzielenia tych dwóch dziedzin. Ma temu służyć m.in. proces prywatyzacji, który przekazuje państwowe przedsiębiorstwa w prywatne ręce, zapewniając ich efektywniejsze zarządzanie, umożliwiając szybszy rozwój. Nie bez znaczenia jest także i to, że firmy te, gdy skarb państwa traci nad nimi kontrolę właścicielską, przestają być wreszcie przedmiotem ˝łupów partyjnych˝, ˝łupów powyborczych˝. Szybkie wycofanie się państwa z pośredniego zarządzania przedsiębiorstwami jest więc warunkiem ich przyszłego rozwoju, a zarazem elementem odpartyjnienia państwa i gospodarki.
W związku z tym niepokój wywołują niedawne i kolejne posunięcia ministra skarbu państwa dotyczące zmiany składów zarządów i rad nadzorczych w wielu spółkach z udziałem skarbu państwa. Przykładem mogą być tu takie firmy, jak: Zelmer, PGNiG, KGHM, Polskie Sieci Energetyczne czy Ruch SA. Lakoniczne, zbywające uzasadnienie tych decyzji budzi wrażenie, że o zmianach nie decydują wyłącznie czynniki merytoryczne. Od momentu zaprzysiężenia rządu jesteśmy świadkami zamian personalnych, których celem jest wprowadzenie na wysokie stanowiska ludzi związanych z układem rządzącym. Rodzi się więc uzasadnione podejrzenie, że, wbrew przedwyborczym zapowiedziom, koalicja SLD-UP-PSL nie zamierza zerwać ze szkodliwym dla kraju procederem upartyjniania państwa i gospodarki, jaki obserwowaliśmy w minionych dziesięciu latach. Z ust rzecznika rządu mogliśmy usłyszeć, że minister skarbu ma obowiązek wymiany managemetu, który ˝niewłaściwie i nieefektywnie gospodaruje majątkiem skarbu państwa˝. Ma się jednak wrażenie, że wybierając nowe kadry zarządzające, nie kierowano się tylko kryterium efektywności.
Obawy budzą również zapowiedzi spowolnienia procesu prywatyzacji niektórych przedsiębiorstw państwowych. Odstąpiono od prywatyzacji STOEN. Wciąż niewyjaśniona pozostaje sytuacja banków PKO BP czy BGŻ. Atmosfera niepewności utrzymuje się również w PZU, o którego akcje stara się Eureko. Taki stan zawieszenia nie służy dobrze ani interesom poszczególnych przedsiębiorstw, ani interesom państwa.
W związku z tym stanem rzeczy kieruję do pana premiera następujące pytania:
1. Dlaczego, mimo zapowiedzi odpartyjnienia gospodarki, rząd SLD-UP-PSL podjął proces wymiany kadr w spółkach z udziałem skarbu państwa?
2. Jakie są prawdziwe powody wymiany osób w organach nadzorczych i zarządzających wspomnianych spółek - Zelmer, PGNiG, KGHM, PSE, Ruch?
3. Czy należy się spodziewać zmian kadr także i w innych spółkach skarbu państwa, jeśli tak, to w jakich i w jakim zakresie?
4. Czy pan premier podziela pogląd, iż najskuteczniejszą metodą zwiększenia efektywności działalności przedsiębiorstw, zmniejszenia kosztów ich działalności oraz ich odpolitycznienia jest prywatyzacja i usamodzielnienie od państwa?
5. Jakie są przyczyny spowolnienia procesu prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych i spółek z udziałem skarbu państwa oraz jaki program w tym zakresie ma obecny rząd na najbliższe lata?
6. Czy są sektory lub poszczególnie przedsiębiorstwa, które rząd zalicza do tzw. strategicznych i będzie chciał prywatyzować odmiennie lub w ogóle wyłączyć z prywatyzacji? Które i dlaczego?
Z poważaniem
Poseł Adam Stanisław Szejnfeld
Warszawa, dnia 17 grudnia 2001 r.