Panie Ministrze! W grudniu ub. r. Zarząd Dolnośląskiej Regionalnej Kasy Chorych nałożył na szpitale

   Panie Ministrze! W grudniu ub. r. Zarząd Dolnośląskiej Regionalnej Kasy Chorych nałożył na szpitale z Dolnego Śląska sankcje finansowe związane z tzw. regionalną analizą rozliczeń szpitalnych za okres czerwiec - wrzesień 2001 r. Sankcje te polegały na potrąceniu z należności za świadczenia medyczne wykonane w listopadzie 2001 r. kwot pieniężnych sięgających od kilkuset tysięcy do kilku milionów złotych za rzekome nieprawidłowości w zakresie przedstawionej przez świadczeniodawców dokumentacji medycznej i rozliczeniowej w okresie czerwiec - wrzesień ub. r.

   Kuriozalność sytuacji polega na tym, że rozliczenia świadczeń za ten okres dokonane zostały kilka miesięcy wcześniej na podstawie przedłożonej przez placówki medyczne dokumentacji, zgodnie z trybem i terminami przewidzianymi w umowach o udzielanie świadczeń zdrowotnych w 2001 r.

   Przytoczony przez zarząd Dolnośląskiej Kasy Chorych § 25 umowy o usługi szpitalne, jako podstawa tzw. regionalnej analizy rozliczeń szpitalnych i potrąceń pieniężnych za miesiące wsteczne, odnosi się do zupełnie innych kontroli niż ta przeprowadzona przez kasę. Wymieniony paragraf dotyczy kontroli przeprowadzanych w miejscach wykonywania świadczeń zdrowotnych o ściśle określonym trybie rozpatrywania kwestii spornych, składania zażaleń oraz wydawania wniosków pokontrolnych i nie ma nic wspólnego z weryfikacją rozliczeń dokonaną przez kasę w grudniu ub. r.

   Absurdalność niektórych zarzutów postawionych szpitalom przez zarząd Dolnośląskiej Regionalnej Kasy Chorych i nagłośnionych przez lokalne media w sposób jednoznaczny wskazuje, że kontrola była zrobiona z pominięciem kwestii merytorycznych i miała na celu poprawienie sytuacji finansowej kasy. Schemat postępowania zarządu Dolnośląskiej Regionalnej Kasy Chorych wobec szpitali sprowadził się do następujących działań:

   - uznania się przez kasę za poszkodowaną,

   - wydania przez kasę wyroku o winie szpitali,

   - przeprowadzenia postępowania komorniczego przez kasę.

   Szpitalom pozostawiono jedynie możliwość udowodnienia swojej niewinności i ewentualne odzyskanie pieniędzy, jeżeli zarząd kasy da na to przyzwolenie.

   Podjęta w trybie natychmiastowym interwencja dyrektorów szpitali i starostów byłego woj. legnickiego w zarządzie Dolnośląskiej Kasy Chorych doprowadziła do spotkania przewodniczącego Konwentu Starostów byłego woj. legnickiego z dyrektorem kasy. Efektem spotkania, które odbyło się 23 grudnia ub. r. było przyznanie się dyrektora kasy do tego, że kontrolę przeprowadzono przy użyciu niedopracowanego programu komputerowego oraz oświadczenie, że mimo ˝wysokiej usterkowości˝ oprogramowania zarząd kasy będzie kontynuował proceder wstecznej weryfikacji rozliczeń, gdyż otrzymał w tym względzie jednoznaczne dyspozycje z UNUZ-u i Ministerstwa Zdrowia.

   W tej sytuacji należy zadać pytania, których adresatem jest Ministerstwo Zdrowia i UNUZ:

   1. Czy Ministerstwo Zdrowia i Urząd Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych wydały zarządowi Dolnośląskiej Kasy Chorych dyspozycje odnośnie do weryfikacji wcześniej rozliczonych świadczeń zdrowotnych, bez względu na to, czy są ku temu podstawy prawne? Należy w tym miejscu powiedzieć, że bardzo częstym zarzutem precyzowanym pod adresem szpitali jest przekroczenie ilości świadczeń zdrowotnych. Tymczasem we wrześniu ubiegłego roku na spotkaniu przewodniczącego Rady Kasy z kierownictwem szpitali i kadrą medyczną Lubina zastępca dyrektora Dolnośląskiej Regionalnej Kasy Chorych powiedział, że sukcesem zarządu kasy jest nielimitowanie świadczeń zdrowotnych. Oświadczenie to słyszeli lekarze uczestniczący w spotkaniu.

   2. Czy w świetle obowiązujących przepisów o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym oraz przepisów Kodeksu cywilnego i Kodeksu postępowania cywilnego Urząd Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych i Ministerstwo Zdrowia akceptują postępowanie zarządu Dolnośląskiej Regionalnej Kasy Chorych wobec szpitali?

   Stanowisko to jest bardzo ważne w aspekcie kolejnych weryfikacji, które przeprowadziła kasa w styczniu br., potrącając placówkom medycznym należności, nawet zaliczkę, której udzieliła szpitalom na finansowanie działalności w pierwszym miesiącu bieżącego roku. Drenaż finansowy przeprowadzony przez kasę spowodował, że hurtownie farmaceutyczne odmówiły dostaw leków, dostawcy żywności odmawiają dostaw żywności, a zakład energetyczny grozi odcięciem prądu. W szpitalach nie ma już pieniędzy nawet na nici chirurgiczne.

   3. Czy zarząd Dolnośląskiej Kasy Chorych, mając pełną dokumentację z wykonanych świadczeń zdrowotnych w roku ubiegłym, nie był zobowiązany do systematycznej, rzetelnej kontroli świadczeń oraz weryfikacji prawidłowości rozliczeń w terminach przewidzianych umową? Czy rozliczenia i wypłacone należności za lata 1999-2001 dokonane zostały przez kasę bez zachowania dyscypliny finansowej i czy teraz, przy całkowitym pominięciu grzechów w zarządzaniu, próbuje się przenieść ciężar minionych zaniedbań na placówki służby zdrowia?

   Stanowisko Dolnośląskiej Regionalnej Kasy Chorych pozwala wnioskować, że zarząd tej instytucji za wszelką cenę stara się udowodnić, że w minionych latach placówki służby zdrowia, mimo trudności finansowych, mogły w miarę sprawnie funkcjonować, a nowa władza spowodowała w krótkim czasie zapaść i ograniczenie dostępu do świadczeń zdrowotnych. Temu zapewne służy publiczne powoływanie się dyrektora kasy na jednoznaczne dyspozycje UNUZ-u i Ministerstwa Zdrowia w sprawie kontynuacji wstecznego rozliczania świadczeń zdrowotnych i egzekucje rzekomych należności przez kasę. W opinii tej utwierdzają nas ostatnie decyzje zarządu kasy związane z podpisaniem umów na świadczenia szpitalne w 2002 r. Umowy podpisywano pod koniec stycznia br., bez możliwości zapoznania się z ich treścią przez dyrektorów placówek medycznych, nie mówiąc już o ewentualnej możliwości przedstawienia swoich uwag. Od dyrektorów żądano podpisania umów z datą wsteczną, warunkując od tego otrzymanie zaliczki na bieżącą działalność. Był to zwykły szantaż, ponieważ dyrektorzy, stojąc przed groźbą zawieszenia działalności placówek, umowy te musieli podpisać. W efekcie okazało się to wybiegiem, bowiem po podpisaniu umowy o zaliczkę dyrektorów informowano, że z zaliczki potrącone zostaną należności kasy z tytułu wstecznego rozliczenia świadczeń zdrowotnych.

   A oto kilka innych przykładów z ostatnich miesięcy, wskazujących na destrukcyjny charakter działalności zarządu Dolnośląskiej Kasy Chorych.

   1. Starostowie powiatów dawnego woj. legnickiego, próbując ratować sytuację w podległych im placówkach służby zdrowia, umówili się na spotkanie w Głogowie w dniu 28 stycznia br. z dyrektorem Dolnośląskiej Kasy Chorych i dyrektorami podległych szpitali. Na spotkanie, nie uprzedzając organizatorów, nie przybyła dyrektorka kasy tylko z jej polecenia dyrektorka oddziału kasy w Legnicy. Doprowadzonym do rozpaczy uczestnikom spotkania dyrektorka oddziału w Legnicy z rozbrajającą szczerością oznajmiła, że nie została upełnomocniona do podejmowania jakichkolwiek decyzji.

   2. Dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Lublinie przez dwa miesiące 2001 r. zabiegał o spotkanie z dyrektorem kasy celem omówienia pilnych spraw. Po dwóch miesiącach bezskutecznych zabiegów zwrócił się do przewodniczącego Rady Dolnośląskiej Regionalnej Kasy Chorych z prośbą o interwencję, wręczając jemu i zastępcy dyrektora kasy sygnalizację problemów. Po kolejnym miesiącu wyczekiwania 15 października ub. r. doszło wreszcie do spotkania. Dyrektorka kasy zobowiązała się w ciągu tygodnia przedstawić odpowiedź na przedstawione problemy. Od tego momentu upłynęło trzy i pół miesiąca, a odpowiedzi nie ma.

   Przykładów na destrukcję i lekceważenie problemów ochrony zdrowia jest więcej. Szans na rozwiązanie problemów, nie tylko finansowych, nie widać. Nie należy zatem spodziewać się, że incydent związany z tzw. regionalną analizą rozliczeń szpitalnych zostanie wyciszony. Należy oczekiwać protestów środowiska medycznego oraz protestu pacjentów, do których dotarła już wiadomość, że placówki medyczne Dolnego Śląska ograbione zostały z pieniędzy w wyniku ˝jednoznacznych dyspozycji UMNUZ-u i Ministerstwa Zdrowia˝.

   Z wyrazami szacunku

   Poseł Ryszard Zbrzyzny

   Lubin, dnia 8 lutego 2002 r.


sety trance wypozyczamy samochod
901 sprawdz strone | wymiana linkow | 906 | no host | no host