Od momentu objęcia funkcji prokuratora okręgowego w Rzeszowie przez pana Janusza Drozdowskiego prowadzona w
Od momentu objęcia funkcji prokuratora okręgowego w Rzeszowie przez pana Janusza Drozdowskiego prowadzona w Prokuraturze Okręgowej polityka kadrowa jest aż nazbyt czytelna i niestety wysoce naganna.
Ogromna większość zatrudnionych to osoby z najbliższej rodziny pana Janusza Drozdowskiego. Bez znaczenia wydają się kwalifikacje przyjmowanych do pracy osób. Nieważne są również kryteria merytoryczne. W konsekwencji zdarzały się przypadki odwołań z funkcji prokuratorów profesjonalistów, którzy nie pasowali do rodzinnego klucza.
Nieprawidłowości dotyczą także obsadzania stanowisk administracyjnych. Osoby takie jak Małgorzata Dobrzańska czy Katarzyna Ożóg, legitymujące się wyższym wykształceniem, zatrudnione są odpowiednio pierwsza jako maszynistka a druga jako prowadząca dziennik podawczy, w sytuacji gdy pracą sekretariatu kieruje osoba bez wyższego wykształcenia (prawdopodobnie jest, że nie posiada nawet wykształcenia średniego).
Jednoznacznie czytelny i niestety kontrowersyjny jest także nabór kandydatów na aplikacje prokuratorskie, gdzie od kilku lat przyjmowane są w przytłaczającej większości osoby z rodziny pana Janusza Drozdowskiego (szwagier prokuratora okręgowego, szwagier zastępcy prokuratora okręgowego i inne osoby z najbliższej rodziny). Udostępniano im też do wglądu wcześniej przygotowane testy, aby mogli się z nimi zapoznać, a tym samym w czasie egzaminu uzyskać pozytywną ocenę.
Sprawy prowadzone w Prokuraturze Okręgowej w Rzeszowie, jak i w Prokuraturze Rejonowej dla miasta Rzeszowa (prokuratorem rejonowym jest Krzysztof Piękoś, szwagier pana Janusza Drozdowskiego) są prowadzone tendencyjnie w zależności od stopnia zażyłości z podejrzanym lub pokrzywdzonym. Świadczą o tym chociażby sprawy bulwersujące opinię publiczną Rzeszowa. Dla przykładu:
1) postępowanie umorzono w sprawie zaszycia chusty chirurgicznej przez operującego lekarza,
2) sprawa oskarżenia pacjentki zamiast lekarza za to, że fałszywie oskarżyła leczącego o błąd w sztuce lekarskiej (sprawę prowadził prokurator Krzysztof Piękoś),
3) sprawa prywatyzacji browaru w Leżajsku,
4) umorzona sprawa śmierci pacjentki w rzeszowskim pogotowiu.
Prokurator okręgowy toleruje także pijaństwo i brak rzetelności swojego zastępcy, przyjaciela Henryka Streita, który często w godzinach pracy zajmuje się zaopatrywaniem hurtowni obuwniczej swojej żony.
Razi również duża niegospodarność prokuratora Janusza Drozdowskiego. Chodzi tu o zakup komputerów osobistych za kwotę 35 tys. zł (w sytuacji gdy w prokuraturze funkcjonują jeszcze maszyny do pisania), wykorzystywanie samochodu służbowego do celów prywatnych (wożenie materiałów budowlanych, spłacanie rat kredytu w odległym o 55 km Jarosławiu) czy manipulowanie przetargami na wyposażenie prokuratury, które wygrywał członek rodziny zastępcy prokuratora Henryka Streita. Przetargi te organizował pan Marek Bednarz, którego żona została kierownikiem sekretariatu w Prokuraturze Rejonowej dla miasta Rzeszowa, pomimo że nie posiada wyższego wykształcenia (osoby wymienione wcześniej, Małgorzata Dobrzańska i Katarzyna Ożóg, są jej podwładnymi).
Kolejną nieprawidłowością w Prokuraturze Okręgowej w Rzeszowie jest częsty udział niektórych prokuratorów w hucznych imprezach alkoholowych.
Nadal daje się także zauważyć wpływ na postępowania karne pani Barbary Frączek, siostry Mariana Krzaklewskiego, która często dyktowała warunki i wpływała na wynik postępowania (przykładem jest głośna i powszechnie znana sprawa Podkarpackiej Regionalnej Kasy Chorych i jej dyrektora Anny Szubart-Lelek).
Podsumowując, w Prokuraturze Okręgowej w Rzeszowie panuje atmosfera terroru i zastraszenia. Każdemu, kto się sprzeciwi takiemu stanowi rzeczy, grozi postępowanie dyscyplinarne, czego zupełnie nie kryje kierujący prokuraturą Janusz Drozdowski. Sytuacja taka spowodowała skłócenie środowiska prokuratorów i w efekcie uniemożliwia normalną pracę.
Zwracam się zatem do pani minister z wnioskiem o jak najszybsze zainteresowanie się istniejącą w Prokuraturze Okręgowej w Rzeszowie sytuacją i powstrzymanie dokonywanych tam, opisanych wyżej działań.
Wnioskuję jednocześnie o wyjaśnienie wszystkich nieprawidłowości powstałych od momentu objęcia funkcji prokuratora okręgowego przez pana Janusza Drozdowskiego.
Pozostaję z wyrazami szacunku
Poseł Jan Bury
Rzeszów, dnia 11 lutego 2002 r.