Szanowny Panie Premierze! W związku z pogarszającą się sytuacją na rynku pracy, w rolnictwie
Szanowny Panie Premierze! W związku z pogarszającą się sytuacją na rynku pracy, w rolnictwie i wymianie handlowej chciałabym zwrócić się z zapytaniem, dlaczego do tej pory nie zrobiono nic, aby uruchomić produkcję biopaliwa rzepakowego w Polsce. Jak pokazują doświadczenia innych krajów, m.in. Austrii, RFN, USA, Republiki Czech, produkcja biopaliw jest nie tylko opłacalna, ale także generuje nowe miejsca pracy, powoduje zmniejszenie wydatków związanych z importem ropy naftowej itd. Biorąc pod uwagę katastrofalny wzrost bezrobocia na wsi, dużą ilość ziemi leżącej odłogiem, wzrost kosztów nośników energii, dalsze zwlekanie z wprowadzeniem regulacji prawnych dotyczących wykorzystania biopaliwa w Polsce jest działaniem na szkodę państwa polskiego. Dlatego zwracam się z wnioskiem o przyspieszenie prac dotyczących tego tematu tak, aby od jesieni bieżącego roku można było wykorzystać nieużytki, potencjał produkcyjny wsi w celu pomnażania dochodu narodowego, zmniejszania bezrobocia itd.
Pomimo wielu apeli środowisk społecznych i parlamentarnych do tej pory praktycznie nie zrobiono nic, aby wykorzystać nasz potencjał produkcyjny w tym zakresie.
Chciałabym w tym miejscu podać kilka ogólnie znanych faktów przemawiających za tym, że produkcja biopaliwa z rzepaku w Polsce jest szansą na ożywienie gospodarcze na wsi:
- według wyliczeń ekspertów koszt wyprodukowania biopaliwa z rzepaku waha się w granicach od 1,8 do 2,4 zł,
- produkcja biopaliwa w krajach rozwiniętych stale wzrasta i wynosi obecnie ponad 120 mln litrów w USA, 270 mln litrów w RFN, 180 mln litrów we Włoszech itd.,
- W Republice Czeskiej w ciągu ostatnich 5 lat nastąpił wzrost areału upraw rzepaku z 200 tys. do 1,2 mln ha, a przy produkcji znalazło zatrudnienie 30 tys. osób,
- wszystkie koncerny samochodowe wypowiedziały się pozytywnie o możliwości zastosowania biopaliwa rzepakowego w silnikach samochodowych.
Pomimo iż w chwili obecnej koszt paliwa rzepakowego jest wyższy od ceny oleju napędowego wytwarzanego z ropy (o ok. 20-25%), to jednak należy wziąć pod uwagę koszty wypłaty zasiłków dla bezrobotnych czy też innych wydatków związanych z pomocą dla najuboższych (zasiłki socjalne itd.). Produkcja biopaliwa rzepakowego będzie generować dodatkowe przychody związane z podatkami pośrednimi, a więc będzie motorem nakręcającym koniunkturę.
Innym zagadnieniem jest brak normy polskiej dla biopaliwa rzepakowego w Polsce - tu proponuję na początek oprzeć się np. na normach stosowanych w Austrii czy RFN, a następnie prowadzić prace nad ich udoskonalaniem.
Apeluję o jak najszybsze zajęcie się tym tematem, dokonanie rzetelnego podliczenia zysków i strat związanych z realizacją tego przedsięwzięcia i poinformowanie o wynikach przeprowadzonych analiz parlamentarzystów i opinii społecznej.
Najwyższy czas, aby podjąć konkretne działania zmierzające do tworzenia nowych miejsc pracy, do wyprowadzenia Polski z zapaści gospodarczej. Jedną z takich szans jest produkcja biopaliw, trzeba ją tylko wykorzystać w taki sposób, aby służyła polskiej gospodarce, a nie - jak to się obecnie praktykuje - pomnażaniu zagranicznego kapitału.
Innym zagadnieniem jest dodawanie etanolu do benzyny. Podobnie jak w przypadku biopaliwa rzepakowego produkcja etanolu oparta na surowca własnych stanowi doskonałą możliwość wykorzystania niskiej jakości produktów upraw rolnych (zboża, ziemniaków, jabłek) do generowania nowych miejsc pracy i ożywienia gospodarczego regionów wiejskich. Potrzeba jedynie mądrego skonstruowania przepisów prawnych tak, aby obciążenia finansowe (podatki, akcyzy) nie uniemożliwiły realizacji tego zamierzenia.
Nie możemy, szanowny panie premierze, ulegać naciskom koncernów paliwowych, które wszelkimi sposobami starają się nie dopuścić do zastępowania paliw tradycyjnych (otrzymywanych z ropy naftowej) paliwami ekologicznymi. Polska nie ma w tym żadnego interesu. Każda złotówka niewydana na import ropy, a wydana na produkcję biopaliwa tworzy nowe miejsce pracy w gospodarce narodowej, i tak powinniśmy na to patrzeć.
Poseł Halina Murias
Łańcut, dnia 14 marca 2002 r.