Szanowny Panie Ministrze! Na podstawie otrzymanych informacji i własnych spostrzeżeń, po dyskusjach w gronie
Szanowny Panie Ministrze! Na podstawie otrzymanych informacji i własnych spostrzeżeń, po dyskusjach w gronie zainteresowanych, należy przyznać, że sytuacja ekonomiczna samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej jest zła. Chociaż częściowo można ją polepszyć poprzez zmianę niektórych istniejących uregulowań.
Ceny za świadczenia zdrowotne, jakie narzuca wszystkim podmiotom, w tym samodzielnym publicznym ZOZ, Narodowy Fundusz Zdrowia nie uwzględniają rzeczywistych kosztów tych świadczeń. Taki stan rzeczy zmusza te podmioty do zadłużania się i nie daje szans na polepszenie ich sytuacji finansowej. NFZ, kalkulując ceny procedur, nie bierze pod uwagę obowiązku amortyzacji, zgodnie z rozporządzeniem MZiOS z dnia 22.12.1998 r. o szczególnych zasadach rachunków kosztów w publicznych zakładach opieki zdrowotnej. W kalkulacji kosztów procedur winna być uwzględniona amortyzacja, tak aby zakład mógł odtwarzać zużyty majątek trwały.
Z problemem kosztów ZOZ jest również podatek od towarów i usług. Większość dokonywanych przez zakłady opieki zdrowotnej zakupów, jak materiały medyczne, usługi obce i inne, są opodatkowane podatkiem VAT. Natomiast świadczenia publicznych zakładów opieki zdrowotnej nie są objęte tym podatkiem, w związku z czym nie mogą odliczać tego podatku od dokonywanych zakupów medycznych. Mogą jedynie odliczać od podatku należnego tylko część podatku VAT od zakupów koniecznych dla wykonania usług, które są objęte podatkiem VAT. Pozostała część podatku, niepodlegająca odliczeniu, podnosi koszt działalności zakładu opieki zdrowotnej, pogarszając wynik finansowy publicznych zakładów opieki zdrowotnej.
Ubezpieczeni przekazują do Narodowego Funduszu Zdrowia składkę zdrowotną poprzez pośredników - ZUS i KRUS, którzy pobierają 0,20% kosztów. Wynika z powyższego, że pomijając pośrednictwo, przekazując składkę bezpośrednio do Narodowego Funduszu Zdrowia, zaoszczędzono by kwotę potrącenia, a tym samym zostałaby zwiększona kwota na świadczenia zdrowotne.
Samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej mają ograniczony dostęp do środków unijnych, których większość jest przeznaczona dla przedsiębiorców, a ZOZ-y nie mają takiego statusu. Inne podmioty działające na rynku usług medycznych, w szczególności niepubliczne ZOZ-y, a także praktyki lekarskie, z formalnego punktu widzenia są przedsiębiorcami. Taki stan rzeczy jest sprzeczny z konstytucyjną zasadą równego traktowania podmiotów i może stanowić przejaw dyskryminacji w życiu gospodarczym. Stworzenie warunków do uzyskania przez SP ZOZ środków unijnych dla przedsiębiorców wpłynęłoby na poprawę ich sytuacji finansowej.
Z uwagi na powyższe proszę o odpowiedź:
1. Czy Ministerstwo zauważa problem cen świadczeń i czy podejmie działania celem ustalenia minimalnych cen świadczeń uniemożliwiających naruszanie dobra osób poddawanych procedurom medycznym, co winno nastąpić w konsultacji z samorządem medycznym?
2. Czy należy obłożyć usługi medyczne stawką podatku VAT 0%, co mogłoby poprawić sytuację finansową publicznych zakładów opieki zdrowotnej?
3. Dlaczego składka zdrowotna przekazywana jest do Narodowego Funduszu Zdrowia poprzez pośredników ZUS i KRUS, a nie bezpośrednio do NFZ? Zaoszczędzając pobierany przez pośredników procent składki za jej przekazywanie, jaka byłaby oszczędność i zwiększenie środków na świadczenia zdrowotne?
4. Czy Ministerstwo rozważało możliwość wprowadzenia dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych pokrywających koszty leczenia nieobjęte koszykiem świadczeń, co mogłoby polepszyć zakres świadczeń dla pacjentów oraz być dodatkowym źródłem dochodów dla świadczeniodawców?
5. Czy wprowadzenie zmian do ustawy o zamówieniach publicznych w kwestii dotyczącej wyboru środków i materiałów medycznych przez ZOZ-y wg kryterium jakości, a w dalszej kolejności wg ceny, poprawiłoby sposób wyboru najkorzystniejszych ofert?
6. Dlaczego samodzielne publiczne ZOZ-y nie mogą indywidualnie starać się o dostęp do środków unijnych i jakie Ministerstwo podejmie kroki, aby zmienić ten stan rzeczy?
Z poważaniem
Poseł Renata Beger
Warszawa, dnia 30 maja 2005 r.