Szanowny Panie Ministrze! Po wielomiesięcznych dyskusjach Sejm uchwalił niedawno ustawę o pomocy publicznej i

   Szanowny Panie Ministrze! Po wielomiesięcznych dyskusjach Sejm uchwalił niedawno ustawę o pomocy publicznej i restrukturyzacji Samodzielnych Publicznych Zespołów Opieki Zdrowotnej. Jej zasadniczym celem jest doprowadzenie do poprawy sytuacji szpitali, zwłaszcza w kontekście ich kondycji finansowej. Ten akt prawny stwarza m.in. możliwość zaciągnięcia przez szpital korzystnie oprocentowanej pożyczki do maksymalnej kwoty 3,2 mln PLN. W trakcie moich rozmów w wielu placówkach służby zdrowia nowe przepisy ocenia się generalnie pozytywnie, choć w przypadku niektórych szpitali (np. w Giżycku) zwracano mi uwagę także na pewne problemy wynikające z wchodzących w życie regulacji.

   Chodzi szczególnie o to, iż omawiana ustawa określa wysokość pożyczki przeznaczonej na restrukturyzację zobowiązań za pomocą wzoru, który jest pochodną zatrudnienia w latach 2001-2002. Z owego wzoru wynika kwota zbliżona do poniesionych przez dany zakład wydatków w tym właśnie okresie i powinna ona - zgodnie z duchem ustawy - w całości być przeznaczona na spłatę zobowiązań, jakie w międzyczasie w tym zakładzie narosły. Niestety, ustawa to uniemożliwia, ponieważ zakłady, które w 2005 r. uregulowały całość lub część zobowiązań przypadających na 31 grudnia 2004 r., nie mają w ogóle prawa do pożyczki lub mają je tylko w części równej nieuregulowanym zobowiązaniom. Oznacza to więc, że dany zakład nie wykorzysta możliwości restrukturyzacji finansowej, długi pozostaną, a nawet może dojść do sytuacji, w której zapisana w budżecie państwa na ten cel suma 2,2 mld PLN nie będzie w pełni spożytkowana.

   Z tego względu zwracam się do Pana Ministra o przedstawienie stanowiska w omawianej materii, a zwłaszcza o odpowiedź na następujące pytania:

   1. Czy nie wydaje się celowe dokonanie szybkiej nowelizacji omawianej ustawy - tak, aby z otrzymanej w wysokości wynikającej z algorytmu pożyczki można było spłacić zobowiązania do wysokości znanych na koniec roku 2004, niezależnie od tego, czy zostały one już częściowo spłacone, czy nie - w roku bieżącym? Czy nie byłoby to rozwiązanie bezpieczne dla budżetu państwa, ponieważ maksymalną kwotę pożyczki określa algorytm, a równocześnie zakłady mogłyby zapłacić część zobowiązań powstałych w 2005 r.?

   2. Czy nie jest błędne założenie, iż ta placówka zdrowotna, która długi za ubiegły rok w międzyczasie już spłaciła, ma prawo tylko do dotacji? Przecież na dotacje przeznaczono w sumie 100 mln PLN, a z każdym dniem będzie zapewne przybywać szpitali (ich liczbę szacuje się obecnie na ponad 150), które nie mając prawa do pożyczki, będą się ubiegały właśnie o dotację. Czy nie powstanie sytuacji, że na dany ZOZ przypadnie wówczas zaledwie kilkusettysięczna kwota?

   Z wyrazami poważania

   Poseł Tadeusz Iwiński

   Warszawa, dnia 4 czerwca 2005 r.


Wykop Techno Sety Trance
901 no host | 906 | brak hosta | 906 | niezarejestrowana strona