Szanowny Panie Premierze! Choroby nowotworowe są jednym z największych zagrożeń życia. Tymczasem placówkom onkologicznym
Szanowny Panie Premierze! Choroby nowotworowe są jednym z największych zagrożeń życia. Tymczasem placówkom onkologicznym w całym kraju brakuje środków nie tylko na leki, ale także na hospitalizację. W bardzo trudnej sytuacji finansowej jest np. Centrum Onkologii w Bydgoszczy, którego marka doskonale znana jest polskim, jak i zagranicznym pacjentom. W chwili obecnej w szpitalu skończyły się pieniądze na niektóre programy lekowe, w tym m.in. na herceptynę, stosowaną w raku piersi, mabhterę zalecaną w chłoniaku złośliwym. Problemem jest nie tylko brak funduszy na drogie terapie onkologiczne. Wydłużają się bowiem kolejki do oddziałów i na badania. Centrum nie przyjmuje na razie nowych pacjentów, a starych leczy z pieniędzy z innych programów. W podobnej sytuacji są również inne placówki onkologiczne, które zadłużają się, żeby leczyć. Niektóre wstrzymały przyjęcia pacjentów, ponieważ limit przyjęć Narodowego Funduszu Zdrowia do końca czerwca został wykorzystany w połowie miesiąca. NFZ w warunkach kontraktów z placówkami onkologicznymi nie wziął także pod uwagę chorych powracających do szpitali z przerzutami.
Konieczna jest pomoc finansowa tym placówkom, a tym samym pomoc setkom ciężko chorych pacjentów, wśród których informacje o problemach z dostępem do świadczeń onkologicznych budzą strach i przerażenie.
Jakie działanie podejmie Pan Premier w celu rozwiązania powyższych problemów?
Z poważaniem
Poseł Mirosław Krajewski
Warszawa, dnia 29 czerwca 2005 r.