Szanowny Panie Ministrze! Niniejszym wnoszę o opracowanie efektywnego programu rządowego dotyczącego umorzenia długów przedsiębiorcom

   Szanowny Panie Ministrze! Niniejszym wnoszę o opracowanie efektywnego programu rządowego dotyczącego umorzenia długów przedsiębiorcom zadłużonym w ZUS i umorzenie polskim przedsiębiorcom tych zadłużeń.

   Uzasadnienie:

   Jak to wynika z odpowiedzi na moje zapytanie, jaką otrzymałem z Centrali ZUS dnia 28.06.2005 r. (pismo sygn.: FDi 070-38/05), polscy przedsiębiorcy są zadłużeni w ZUS według stanu na dzień 31.03.2005 r. na kwotę 72 mld 200 mln 9 tys. zł (72 200,9 mln) i do tego dochodzą jeszcze odsetki - w skali ustawowej za jeden rok będzie to kwota około 9 mld 386 mln 117 tys. zł (9386,117 mln zł). Pytania, jakie zadałem ZUS-owi brzmiały:

   1. Jaka jest wysokość zadłużenia w ZUS przedsiębiorców niepłacących składek, kolejno (rozmiary przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej z 2 lipca 2004 r. (Dz.U. z 2004 r. Nr 173, poz. 1807):

   mikroprzedsiębiorców,

   małych przedsiębiorców,

   średnich przedsiębiorców,

   wielkich przedsiębiorców.

   2. W jakim stopniu corocznie narasta zadłużenie w poszczególnych grupach przedsiębiorców począwszy od 1.01.2000 r. do dnia 31.05.2005 r.?

   3. Jaką kwotę zadłużenia umorzono przedsiębiorcom na podstawie przepisów ustawy z 30.08.2002 r. o restrukturyzacji niektórych należności publicznoprawnych od przedsiębiorców (Dz.U. z 2002 r. Nr 155, poz. 1287) w części dotyczącej zadłużenia wobec ZUS - od dnia wejścia w życie tej ustawy, tj. od 30.09.2002 r., do dnia 31.05.2005 r.?

   4. Jakie kwoty zadłużenia z tytułu należności dla ZUS umorzono:

   mikroprzedsiębiorcom,

   małym przedsiębiorcom,

   średnim przedsiębiorcom,

   wielkim przedsiębiorcom?

   5. Jakiej wysokości należności publicznoprawne z tytułu składek ZUS umorzono spółkom węglowym?

   6. Jaki jest stosunek maksymalnej wysokości kwoty zadłużenia możliwej do umorzenia do kwoty należności, którą trzeba spłacić w ramach postępowania restrukturyzacyjnego na podstawie przepisów ww. ustawy z 30.08.2002 r., aby restrukturyzacja nastąpiła?

   ZUS w zasadzie wykręcił się od dokładnej odpowiedzi na moje pytania pod pretekstem, że nie jest zobowiązany do gromadzenia tak dokładnych danych. Niemniej jednak z odpowiedzi ZUS wyłania się skala zjawiska wskazująca, że nie jest to problem, tylko już dramat. W stosunku do kwoty zadłużenia sięgającej 72 mld 200 mln 9 tys. zł, a narosłej w latach 1999-2005, ZUS w latach 2003-2005 umorzył zaledwie kwotę 5 mld 447 mln 3 tys. zł (5447,3 mln zł), z czego:

   467,2 mln zł w latach 2003-2005 w ramach restrukturyzacji prowadzonej na podstawie przepisów ustawy z 30.08.2002 r. o restrukturyzacji niektórych należności publicznoprawnych od przedsiębiorców (Dz.U. z 2002 r. Nr 155, poz. 1287),

   1198,7 mln zł w roku 2004 w oparciu o przepisy ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, wspomnianej ustawy z 30.08.2002 r., ustawy z 28.11.2003 r. o restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego i ustawy z 8.09.2000 r. o restrukturyzacji PKP,

   3781,4 zł w oparciu o przepisy ustawy z 28.11.2003 r. o restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego w latach 2003-2006 (Dz.U. z 2003 r. Nr 210, poz. 2037).

   W stosunku do wysokości zadłużenia jest to jedynie 7,54%. Powtarzalność podanych podstaw prawnych dla tych samych okresów wskazuje, że albo ZUS nie wie w rzeczywistości, ile i na jakiej podstawie umarzał, albo przysłana mi odpowiedź jest celowo zagmatwana, aby nie można się było zorientować, ile zostało umorzone - to zaś znaczy, że w rzeczywistości zostało umorzone jeszcze mniej niż owych 7,54%. Wynika z tego, że możliwości umorzeniowe ZUS, chociaż liczne, są po prostu nieefektywne i pracują przede wszystkim na korzyść dużych molochów państwowych. Nikt w tym wszystkim nie pomyślał o małych, średnich czy mikroprzedsiębiorcach. ZUS nie chciał przedstawić danych, ile poumarzał poszczególnym grupom przedsiębiorców, gdyż wtedy okazałoby się, że najwięcej umorzył spółkom węglowym i PKP. Nieefektywność dotychczasowych programów umorzeniowych polega na tym, że możliwość umorzenia długów przez ZUS (jak np. na podstawie art. 28 ust. 3a i 3b ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych) ma charakter uznaniowy, to zaś znaczy, że decyzję o umorzeniu długów trzeba załatwiać w Centrali ZUS, bo żaden pracownik ZUS niższego szczebla nie będzie ryzykował utraty swojego miejsca pracy za wydanie decyzji o umorzeniu długów należnych własnemu pracodawcy. Fakt, że spółki węglowe mają w takiej sytuacji największą siłę przebicia, nie stanowi chyba dla nikogo tajemnicy. Zestawienie wysokości składek należnych ZUS, sytuacja panująca w państwie i na rynku pracy wskazują, że ZUS jest po prostu instytucją generującą długi i wpędzającą ludzi w długi. W niedługim czasie może to doprowadzić do załamania podstaw egzystencji wielu ludzi. Marginalnie zauważyć należy, że możliwości umorzeniowe na podstawie przepisów ustawy z 30.08.2002 r. o restrukturyzacji niektórych należności publicznoprawnych od przedsiębiorców (Dz.U. z 2002 r. Nr 155, poz. 1287) od samego początku miały charakter iluzoryczny. Aby bowiem doprowadzić do umorzenia składek za ubezpieczenie rentowe (naliczane w wysokości 6,5% podstawy wymiaru), i wypadkowe (naliczane w wysokości 1,62% podstawy wymiaru) przedsiębiorca musiał spłacić składki za ubezpieczenie emerytalne (naliczane w wysokości 19,52% podstawy wymiaru) i ubezpieczenie zdrowotne (naliczane w wysokości 9% podstawy wymiaru) i składki w części finansowanej przez ubezpieczonego (np. rentowe naliczane w pozostałej wysokości 6,5% podstawy wymiaru) i wnieść jeszcze opłatę restrukturyzacyjną (15% kwoty podlegającej restrukturyzacji). To tak, jakby komuś ciężko kazać pracować przez cały dzień na budowie, a potem dać mu za to cukierka. Oczywiste jest, że ustawa ta skierowana została do tych przedsiębiorstw, które będą w stanie spłacić wymagane składki, czyli do dużych przedsiębiorstw. To przy założeniu, że były one w stanie poradzić sobie z jej wymogami. Stanowi ona niechlubny przykład sprzedawania nadziei w postaci - jak umorzyć, aby nie umorzyć. Mali przedsiębiorcy od samego początku nie mogli skorzystać z dobrodziejstw tej ustawy. Oznacza to, że rząd RP nigdy nie miał efektywnego planu i programu pomocy mikro-, małym i średnim przedsiębiorcom w ich problemach z długami ZUS. To już w średniowieczu królowie wiedzieli, że jak jest kryzys, to trzeba ludziom poluzować po to, aby mogli oni przetrwać. A jak zatem wysokość zadłużenia ma się do pomysłów dalszego podnoszenia składek ZUS? A może to po prostu sabotaż gospodarczy? A komu potrzebne jest państwo, które niszczy własnych obywateli, wpędzając ich w olbrzymie długi? Kto za to odpowiada? A może obywatele powinni znowu zacząć mówić, że to ich kraj, ale nie ich państwo?

   Tragiczna owa sytuacja wskazuje, że potrzebny jest efektywny program rządowy dotyczący umorzenia długów przedsiębiorcom zadłużonym w ZUS i umorzenie polskim przedsiębiorcom tych zadłużeń. Tak jak w czasach reform mądrego Solona w Atenach - gdzie w VI wieku p.n.e. z powodu olbrzymich długów obywateli zamarł obrót gospodarczy - potrzebna jest seisachteja, czyli ˝strząśnięcie długów˝, tym razem długów ZUS. Polscy przedsiębiorcy - tak samo jak ZUS, potrzebują pomocy.

   Uwzględniając powyższe, uprzejmie proszę o udzielenie mi odpowiedzi na następujące pytania:

   1. Czy zostanie opracowany efektywny program rządowy dotyczący umorzenia długów przedsiębiorcom zadłużonym w ZUS i jakie są zamiary rządu w tej mierze?

   2. Kiedy i w jakim zakresie nastąpi umorzenie polskim przedsiębiorcom tych zadłużeń?

   Poseł Waldemar Borczyk

   Warszawa, dnia 25 lipca 2005 r.


Wykop Johan Gielen
901 sprawdz strone | niezarejestrowana strona | niezarejestrowana strona | 906 | brak hosta