Szanowny Panie Ministrze! W niniejszej interpelacji pragnę Panu przedstawić szereg nieprawidłowości oraz uchybień w
Szanowny Panie Ministrze! W niniejszej interpelacji pragnę Panu przedstawić szereg nieprawidłowości oraz uchybień w trakcie procesu rejestracji listy kandydatów do Sejmu RP oraz wykazać nierówność stosowania prawa wyborczego przez Okręgową Komisję Wyborczą w Katowicach w stosunku do ugrupowania, które reprezentuję. Jako pełnomocnik wyborczy zwracam również szczególną uwagę na naruszenie zasady konstytucyjnej - równego traktowania jednostki w swoich prawach politycznych.
I. Przechodząc do analizy zapisu zawartego w art. 149 w pkt. 1 Ordynacji wyborczej wyraźnie dostrzegamy, posługując się metodą gramatyczną oraz logiczną, iż Okręgowa Komisja Wyborcza dysponuje w oparciu o literalne prawo - brzmienie zapisu ˝w razie uzasadnionych wątpliwości co do prawdziwości danych zawartych w wykazie podpisów bądź wiarygodności podpisów Okręgowa Komisja Wyborcza dokonuje w terminie 3 dni sprawdzenia danych bądź wiarygodności podpisów˝ - dwiema rozłącznymi metodami badawczymi. Ustawodawca bowiem wyraźnie i świadomie posłużył się słowem ˝bądź˝, które stanowi alternatywę rozłączną, dlatego dwie metody badawcze wiarygodności podpisów nie mogą być stosowane łącznie. Komisja badając prawidłowość danych, takich jak imię, nazwisko, adres zamieszkania oraz numer ewidencyjny PESEL, nie może równocześnie podważać wiarygodności podpisu osoby, ponieważ skoro decyduje się na wybór metody badawczej - weryfikacji danych poprzez sprawdzenie, czy określone dane przyporządkowane są do konkretnej osoby lub czy osoba ta żyje, to równocześnie nie może korzystać z drugiej metody sprawdzania wiarygodności podpisu. W tym celu posiada osobny ustawowy środek w postaci przesłuchania wyborcy lub nawet kontaktu telefonicznego z nim, celem potwierdzenia wiarygodności jego poparcia, którego udzielił, składając swój podpis.
W uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia Komisja Wyborcza wymienia enumeratywnie przyczyny odmowy rejestracji okręgowej listy kandydatów na posłów z powodu rozbieżności we wspomnianych powyżej danych osobowych. Posługując się w tym przypadku jedną metodą badawczą, nie kwestionując wiarygodności złożonego przez osobę podpisu. Uzasadnia jednak równolegle, iż komitet wyborczy Dom Ojczysty nie dołączył do zgłoszenia wymaganej liczby prawidłowo złożonych podpisów popierających listę, posługując się w tym przypadku dwiema metodami badawczymi łącznie, co sprzeczne jest z założeniami ustawodawcy. Kwestionuje bowiem rozbieżności danych osobowych oraz wiarygodność podpisów jednocześnie, co jest niedopuszczalne i sprzeczne ze wspomnianą metodą wykładni obowiązującego prawa.
II. Problem weryfikacji danych oraz posługiwania się dwiema metodami badawczymi został dostrzeżony przez biuro prawne Krajowego Komitetu Wyborczego oraz przez pozostałe okręgowe komisje wyborcze innych okręgów. Dyrektor biura prawnego Krajowego Biura Wyborczego w swej wypowiedzi udzielonej ˝Gazecie Wyborczej˝ w artykule ˝Prawo bezradne˝ (˝Gazeta Wyborcza˝ z dnia 19 sierpnia 2005 roku, s. 6) zauważa ów problem, wyjaśniając, iż okręgowe komisje wyborcze mają wprawdzie dostęp do systemu ewidencyjnego PESEL, ale są w stanie wychwycić jedynie niezgodności numeru ewidencyjnego PESEL nazwiskiem lub adresem i jest to weryfikacja jedynie wybiórcza. Zauważa również problem braku możliwości sprawdzenia autentyczności podpisów, gdyż brak personelu pomocniczego uniemożliwia nawet wyrywkowe przesłuchanie wyborców lub kontakt z nimi w celu ich poparcia poprzez złożenie podpisu. Po procesie analizy przepisów Ordynacji wyborczej, a szczególnie ar. 110 pkt. 2, który traktuje, iż wyborca składa podpis obok swojego czytelnie wpisanego nazwiska i imienia, adresu zamieszkania i numeru ewidencyjnego PESEL, w żadnym przypadku Komisja Wyborcza nie może przyjmować wadliwości złożonego podpisu, skoro spełnione są pozostałe wymogi ˝czytelności danych˝ osoby. W przypadku gdyby Komisja Wyborcza skorzystała z drugiej metody - weryfikacji prawdziwości podpisu, w tym celu musiałaby wezwać osobę i na tej podstawie ustalić autentyczność podpisu. W owym artykule prasowym problem ten wyjaśnia przewodniczący Komisji Wyborczej z Poznania, twierdząc, iż Komisja nie dysponując dowodami, nie może podważyć autentyczności podpisu i w tym przypadku konieczne jest prawomocne orzeczenie sądu, po wcześniejszym powiadomieniu prokuratury o ewentualnym fałszerstwie.
Okręgowa Komisja Wyborcza w Katowicach posłużyła się dwiema metodami równocześnie, dając wyraz temu w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, przyjmując, że liczba prawidłowych podpisów jest niewystarczająca (równocześnie weryfikując dane i podważając wiarygodność podpisów), łącząc wspomniane metody, co jest praktyką niedopuszczalną. Wynikiem stosowania przez nią metody weryfikacji danych, zestawiając je z imieniem i nazwiskiem oraz pozostałymi danymi, było wykrycie, że siedmiu wyborców udzielających poparcia nie żyje, a pozostali nie zamieszkują w tym okręgu wyborczym, których liczba jest nieznana oraz niewykazana w postanowieniu. Natomiast po przeprowadzonej dalszej weryfikacji ustalono, że prawidłowego poparcia udzieliło liście kandydatów co najwyżej 3422 wyborców.
W tej sytuacji należy postawić pytanie, w jaki sposób zweryfikowano pozostałych wyborców, podając jedynie szacunkową liczbę prawidłowo udzielających poparcia, używając zwrotu ˝co najwyżej˝, czy posłużono się metodą polegającą na przesłuchaniu tysięcy wyborców w ciągu zaledwie trzech dni? Czy weryfikacja ta oparta została na przypuszczeniach, a może na tak zwanej metodzie szacunkowej? Dlaczego nie wezwano miejscowego pełnomocnika do uzupełnienia liczby kwestionowanych podpisów?
III. Przedstawienie tego problemu daje jednoznaczną odpowiedź, że praktyka poszczególnych Komisji Wyborczych w kraju jest spójna i polega na zarejestrowaniu listy z jednoznacznym powiadomieniem organów ścigania o ewentualnym fałszerstwie. Owa nierówność stosowania prawa wyborczego w konsekwencji doprowadza do złamania przez Komisję Wyborczą w Katowicach przepisu Konstytucji RP (art. 32), bowiem ˝nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym˝. Dyskryminacja natomiast przejawia się przez nieodpowiednie stosowanie prawa wyborczego przez Komisję Wyborczą w Katowicach, której praktyka bezpośrednio godzi w tę konstytucyjną zasadę. Również wadliwa odpowiedź (błędne wskazanie podstawy prawnej) na protest osoby uprawnionej przez pełnomocnika wyborczego bezpośrednio o tym zaświadcza.
Wobec przedstawionych okoliczności natury faktycznej i prawnej oraz wykazania nierównych praktyk Okręgowej Komisji Wyborczej w Katowicach niniejszą interpelację należy uznać za konieczną i w pełni uzasadnioną, która Panu Ministrowi jako równocześnie Prokuratorowi Generalnemu pozwoli zainteresować się tą sprawą, przeglądając sprawozdania z działalności tej komisji.
Przedstawione uchybienia, a w szczególności wykazana nierówna praktyka w stosowaniu prawa wyborczego przez Okręgową Komisję Wyborczą w Katowicach, zapewne spowodują wniesienie skargi na wynik wyborów do Sądu Najwyższego, co w konsekwencji może wpłynąć na wydanie przez ten sąd uchwały o powtórzeniu czynności wyborczych - poprzez odbycie ponownego głosowania w okręgu katowickim.
Poseł Halina Szustak
Warszawa, dnia 23 sierpnia 2005 r.