Szanowny Panie Marszałku! W nawiązaniu do wystąpień ze strony pracowników Zakładów Azotowych ˝Puławy˝ S.A.

   Szanowny Panie Marszałku! W nawiązaniu do wystąpień ze strony pracowników Zakładów Azotowych ˝Puławy˝ S.A. oraz artykułu opublikowanego w czerwcowym numerze pisma ˝Nadchodzą Zmiany˝ - Gazety Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego ZA ˝Puławy˝, który wywołał całą lawinę zdarzeń. Pojawiało się m.in. stanowisko, podpisane przez sześćdziesięciu pięciu pracowników straży, zawierające informację o tym, że badania wariografem zostały wykonane... na ich prośbę. Ponadto 16 z 19 członków ZZPRC wraz z przewodniczącym oddziałowej organizacji związkowej złożyło rezygnację z członkostwa w związku ruchu ciągłego. Wszystkie te działania były dokonywane z inspiracji i na polecenie komendanta W. Kozła. Uwieńczeniem ich była pikieta zorganizowana w czwartek 25 sierpnia br. pod biurem związku, w której to wzięło udział ponad trzydziestu umundurowanych strażaków z komendantem na czele. Jej organizacja i przebieg kompromitują nie tylko bezpośrednich organizatorów tej pseudomanifestacji, ale przede wszystkim władze spółki, która za kilka tygodni ma wejść na giełdę. Złamanych zostało szereg przepisów regulaminowych. Ośmielam się też twierdzić, iż w trakcie pikiety zagrożone było bezpieczeństwo zakładów - większość strażaków zatrudnionych w tej jednostce, w czasie godzin swojej pracy, w pełnym umundurowaniu, uczestniczyła w zgromadzeniu pod biurem związku, obrzucając jego przewodniczącego niewybrednymi epitetami i oszczerstwami. To wszystko jest skutkiem tego, w jaki sposób przełożeni traktują pracowników zakładowej straży pożarnej - uwłaczają oni ich godności zarówno jako pracowników, jak i obywateli. Notorycznie gwałcone są prawa ludzi do spokojnej, bezstresowej pracy - wspomnieć należy tylko, że w ostatnich dniach w godzinach pracy strażacy zajmowali się głównie przygotowywaniem rekwizytów na zorganizowane przez komendanta ˝przedstawienie˝.

   Zarządzanie grupą ludzi, zwłaszcza z tak wysoce specjalistycznej jednostki jak straż pożarna w Zakładach Azotowych ˝Puławy˝ S.A., w ten sposób jest nie do przyjęcia. Świadczy nie tylko o braku zdolności menedżerskich i umiejętności w tym zakresie, ale też o niedojrzałości osoby kierującej strażą pożarną. Bulwersującym jest również brak jakiejkolwiek reakcji na działania komendanta ze strony władz spółki. Można jedynie domniemywać, że dzieje się tak wskutek istniejących we władzach firmy zależności: bezpośredni przełożony komendanta straży pożarnej - szef biura bezpieczeństwa Sławomir Jedliczko oraz członek zarządu ˝Azotów˝ odpowiedzialny m.in. za nadzór pionów personalnego i bezpieczeństwa Włodzimierz Karpiński od lat ściśle ze sobą współpracują. Mało tego, obaj zasiadają w Radzie Miasta Puławy i reprezentują ten sam klub radnych, pozostający w opozycji do rządzącej koalicji. Ponadto tajemnicą poliszynela jest fakt, iż w straży pożarnej pracuje wiele osób, które znalazły się tam przede wszystkim ze względu na układy i powiązania rodzinne (np. zatrudniony jest tam zięć szefa biura bezpieczeństwa i brat kierownika działu kadr). Tak zawiła sieć wzajemnych powiązań i zależności utrudnia lub wręcz uniemożliwia sprawne zarządzanie jednostką, zgodne z powszechnie przyjętymi i uznanymi zasadami.

   Bulwersujący jest brak reakcji ze strony zarządu Zakładów Azotowych ˝Puławy˝ S.A., który tak naprawdę nie zrobił nic, aby wyjaśnić sytuację zaistniałą w straży pożarnej ani też nie wyciągnął żadnych konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za to, co się tam dzieje - mam tu na myśli przede wszystkim szefa biura bezpieczeństwa S. Jedliczkę i komendanta zakładowej straży pożarnej W. Kozła. Przeciwnie! Komendant i jego ekipa dalej brną w ślepy zaułek: zastraszają pracowników i manipulują nim w sposób wręcz niewyobrażalny. Takie zachowania są żenujące i niedopuszczalne w cywilizowanym świecie w XXI wieku.

   Wobec powyższych opisanych zdarzeń zapytuję Pana Ministra:

   1. Gdzie jest Zarząd Zakładów Azotowych ˝Puławy˝ S.A. ? Dlaczego dopuścił do takiej sytuacji i czemu wciąż pozostaje bezczynny?

   2. Dlaczego pieniądze przeznaczone na szkolenie i podnoszenie kwalifikacji zawodowych są wydawane na badanie wariografem, natomiast pracownicy zatrudnieni w straży przemysłowej muszą płacić za badania lekarskie z własnej kieszeni?

   3. Czy właściwe jest, by Prezes Zakładów Azotowych ˝Puławy˝ S.A. dzwonił do posła i upominał go, iż nie ma prawa wtrącać się w sprawy zakładu, używając do tego niecenzuralnych słów, czego świadkiem był mój pracownik?

   4. Dlaczego nie otrzymałem do dnia dzisiejszego odpowiedzi na wcześniejszą interpelację podnoszącą nieprawidłowości w funkcjonowaniu ZA ˝Puławy˝?

   Z poważaniem

   Poseł Zygmunt Jerzy Szymański

   oraz grupa posłów

   Ryki, dnia 29 sierpnia 2005 r.


Wykop Techno Sety Trance
901 906 | niezarejestrowana strona | brak hosta | no host | 906