Obecnie w Wałbrzychu pojawiły się problemy związane z masowym odbieraniem rent wypadkowych poszkodowanym podczas

   Obecnie w Wałbrzychu pojawiły się problemy związane z masowym odbieraniem rent wypadkowych poszkodowanym podczas pracy w kopalniach. Ludzie ci stracili zdrowie z winy zakładów pracy, przez wiele lat pobierali świadczenia rentowe, a obecnie pozbawia się ich tych środków, skazując na wegetację. Świadczenia te były źródłem utrzymania całych rodzin.

   Diagnoza, że człowiek, który posiada wykształcenie górnicze, wiele lat przepracował w kopalni, uległ tam wypadkowi, który spowodował znaczny uszczerbek zdrowia powodujący przez kilkanaście lat niezdolność do pracy, teraz nagle ozdrowiał i ma szukać sobie pracy, jest porażająca swoją bezdusznością i bezwzględnością. Niestety takich przypadków w ostatnim czasie zdarzyło się wiele. Ludzie dotknięci takim postępowaniem próbują składać odwołania do Sądu Okręgowego - Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. ZUS, podtrzymując decyzję o odebraniu świadczeń, jednocześnie wnosi do sądu o zasądzenie od ubezpieczonego kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 50 zł. W przypadku ludzi bez żadnych dochodów jest to kwota znacząca.

   Zgodnie z informacjami uzyskanymi od pracownika działu obsługi prawnej Sądu w Świdnicy: w roku ubiegłym wpłynęło ok. 20 000 spraw, a obecnie czeka do rozpatrzenia 3800 spraw. Powoduje to, że najwcześniej sąd może zająć się sprawą po pół roku, a wyrok najwcześniej zapadnie po 1,5 roku.

   Jaka jest sytuacja takiej osoby. Po utracie świadczeń rentowych musi zarejestrować się jako osoba bezrobotna. Prawo do zasiłku otrzymuje po miesiącu. Np. od 1 marca uznana za bezrobotną, prawo do zasiłku od 9 marca (a co z 8 dniami?), wypłata kwoty 572,1 zł w dniu 4 kwietnia.

   Nie przysługuje jej przez pół roku dodatek rodzinny, gdyż musi przestawić dochody z urzędu skarbowego za ostatnie półrocze roku poprzedzającego wniosek. A wtedy jeszcze miała rentę. Zasiłku z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie nie otrzyma, ponieważ są one przyznawane tylko tym, którzy utracili prawo do zasiłku. Również nie ma co liczyć na dodatek mieszkaniowy, gdyż musi przedstawić dochody z ostatnich trzech miesięcy (wtedy otrzymywała rentę). Ponieważ w marcu nie uzyska żadnych dochodów, najprawdopodobniej nie zapłaci czynszu, dodatku mieszkaniowego nie uzyska więc nigdy, gdyż wymagany jest brak zaległości czynszowych.

   Jest to zamknięte koło, w które wpada osoba poszkodowana, która najczęściej zbliża się do wieku emerytalnego która nie rozumie, co się wokół niej dzieje. Pozostaje tylko pytanie, jak ma przetrwać ten okres.

   Ponieważ ludzie ulegający wypadkom w zakładach pracy z winy tych zakładów tracą nie tylko zdrowie i dochody, ale również prawo do emerytury, należałoby się zastanowić, czy okresu przebywania na rentach wypadkowych nie wliczać do okresu zatrudnienia. Powodowałoby to na przykład w przypadku górników wcześniejsze rozwiązanie ich problemu.

   Proszę pana ministra o wyjaśnienie przedstawionych problemów i zagadnień.

   Z poważaniem

   Poseł Zbigniew Chlebowski

   Warszawa, dnia 17 kwietnia 2002 r.


David Guetta wypozyczenie samochodu
901 sprawdz strone | 906 | 906 | brak hosta | no host