W Ministerstwie Skarbu Państwa trwają prace nad założeniami ˝Programu rozwoju sektora wielkiej syntezy chemicznej
W Ministerstwie Skarbu Państwa trwają prace nad założeniami ˝Programu rozwoju sektora wielkiej syntezy chemicznej do 2010 r.˝, w tym programu restrukturyzacji i prywatyzacji tego sektora, który wkrótce będzie przedłożony Radzie Ministrów.
Nowa koncepcja rozwoju przewiduje konsolidację produkcji poszczególnych wyrobów tzw. ciężkiej chemii w ramach jednego centralnego holdingu, składającego się z 4 największych zakładów chemicznych w Polsce: zakładów azotowych w Puławach, Tarnowie i Kędzierzynie oraz Zakładów Chemicznych w Policach. Planuje się więc dokonanie tzw. konsolidacji produktowej, tj. wydzielenie z poszczególnych zakładów obszarów takiej samej produkcji, utworzenie z nich spółek i ich prywatyzację. Spółki mają być zarządzane centralnie przez ˝Naftę Polską˝ SA.
Jeśli dojdzie do realizacji powyższego programu, Zakłady Azotowe ˝Puławy˝ SA nie tylko przestaną istnieć w dotychczasowej formie, ale może to zagrozić stabilności ich funkcjonowania i utrzymaniu się na rynku. Program nie uwzględnia bowiem specyfiki zakładów. W miejsce dzisiejszego kombinatu mają powstać spółki infrastrukturalne lub produktowe. Natomiast wytwarza się tu m.in. nawozy sztuczne, czyli produkty o zwykle niskiej rentowności i sezonowości sprzedaży (dotyczy to przede wszystkim nawozów azotowych sprzedawanych tylko wiosną). W warunkach wolnej konkurencji nawozy mogą być produkowane tylko w firmach o zróżnicowanej produkcji. Takim przedsiębiorstwem są zakłady w Puławach, które posiadają nowoczesne linie produkcyjne melaminy, kaprolaktamu, nadboranu sodu etc. Gdy więc spada popyt na nawozy zakłady rekompensują straty sprzedażą innych produktów. Podział puławskich ˝Azotów˝ na spółki może doprowadzić do likwidacji ekonomicznie słabszych działów, czyli produkcji nawozów. Skutkiem będą masowe zwolnienia pracowników oraz załamanie się krajowej produkcji nawozów azotowych.
Panie Premierze! Zakłady Azotowe ˝Puławy˝ SA to największe przedsiębiorstwo produkcyjne na Lubelszczyźnie. Dają zatrudnienie ok. 4000 osób oraz trudnej do oszacowania liczbie pracowników w firmach kooperujących. Ich przyszłość ma więc wielką wagę nie tylko dla miasta czy powiatu, ale i dla całego województwa, które zajmuje ostatnie miejsce pod względem rozwoju gospodarczego w Polsce. Przewidywane działania restrukturyzacyjne zdają się nie uwzględniać nie tylko interesu ekonomicznego puławskich ˝Azotów˝, ale i skutków społecznych tego przedsięwzięcia. W obecnej sytuacji winny to być cele priorytetowe.
Mając na uwadze powyższe oraz fakt, że program w najbliższym czasie będzie przedmiotem debaty Rady Ministrów, zwracam się do pana premiera z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1. Czy wydzielenie kilku spółek produktowych sektora wielkiej syntezy chemicznej prowadzi do sprzedaży najbardziej rentownych linii produkcyjnych, a co za tym idzie - do upadku pozostałych części sektora i likwidacji tysięcy miejsc pracy?
2. Czy zasada dyswersyfikacji produkcji nie daje większej szansy na stabilne działanie firm sektora, szczególnie w zakresie produkcji nawozów sztucznych, niż konsolidacja produktowa, która stworzy monokulturowe podmioty gospodarcze, podatne na wahania koniunktury? Czy konsolidacja nie zagrozi więc istnieniu produkcji nawozów sztucznych w Polsce?
3. Czy ręcznie sterowana, odgórna konsolidacja spółek publicznych nie tworzy niejasnego splotu udziałów publicznych i prywatnych, a co za tym idzie - prowadzi do utrwalenia kapitalizmu państwowego, zamiast rozwiązania problemów ekonomicznych tych spółek i związanych z nimi skutków społecznych?
4. Czy rząd będzie rozpatrywał alternatywne kierunki restrukturyzacji zakładów ciężkiej chemii?
Poseł Elżbieta Kruk
Warszawa, dnia 7 maja 2002 r.