Szanowny Panie Ministrze! Zwracam się do pana ministra z prośbą o przedstawienie aktualnej sytuacji
Szanowny Panie Ministrze! Zwracam się do pana ministra z prośbą o przedstawienie aktualnej sytuacji ekonomicznej Stoczni Szczecińskiej. Od przeszło 6-7 tygodni stocznia nie pracuje, pracownicy nie mają wypłacanych wynagrodzeń, kooperanci stoczni stoją na krawędzi bankructwa. Stocznia Szczecińska stanowi kluczowe ogniwo polskiego przemysłu stoczniowego, upadek stoczni spowoduje nieodwracalne skutki dla polskiej gospodarki oraz utratę blisko 60 tys. miejsc pracy, łącznie z kooperantami.
W związku z powyższym pytam pana ministra, jakie działania podejmuje rząd celem ratowania Stoczni Szczecińskiej i kiedy ruszy ponowna produkcja w stoczni?
Kiedy zostaną wypłacone zaległe wynagrodzenia dla pracowników stoczni i ich kooperantów?
Czy rząd przeanalizował powody zaistniałej sytuacji w stoczni?
Jaki wpływ na sytuację stoczni miało złe zarządzanie, a jaki wpływ miała sytuacja związana z przewartościowaną złotówką w stosunku do dolara?
Czy prawdą jest, że Ministerstwo Gospodarki chce zdjąć z siebie problem stoczni, przerzucając odpowiedzialność na Agencję Rozwoju Przemysłu?
Uważam, że także posunięcie jest ucieczką rządu od odpowiedzialności za majątek stoczni i jej pracowników. Agencja Rozwoju Przemysłu jeszcze żadnego etapu naprawy przedsiębiorstw nie zakończyła. Polityka agencji i jej prezesa polega na tym, że ˝rozgrzebuje˝ jeden temat, nie kończąc go, i ucieka dalej, tam gdzie są nowe fundusze, aby można ˝pociągnąć˝ kasę na utrzymanie agencji.
Czy pan minister wie, jaki ˝sukces˝ ma agencja w zbrojeniówce czy w PKP, a może w Mielcu, gdzie utworzenie jednego miejsca pracy kosztowało agencję ponad 1 mld zł? Pytam pana ministra, kiedy agencja będzie rozliczona choćby z jednego zadania jej powierzonego, tak aby przekazywane pieniądze państwowe nie były marnotrawione?
Z wyrazami szacunku
Poseł Zygmunt Wrzodak
Warszawa, dnia 7 maja 2002 r.