Środowisko emerytów i rencistów w Polsce, które reprezentowane jest przez dwie ogólnopolskie organizacje: Polski
Środowisko emerytów i rencistów w Polsce, które reprezentowane jest przez dwie ogólnopolskie organizacje: Polski Związek Emerytów i Rencistów i Inwalidów oraz Krajowe Przedstawicielstwo Emerytów, Rencistów i Niepełnosprawnych od długiego czasu walczy o poprawę losu członków tej grupy społecznej. Wyrazem tych starań są dwa protesty: z lutego oraz marca bieżącego roku Składają się one na oficjalne stanowisko tego środowiska, które skłoniło wnioskodawców do złożenia tej interpelacji.
Rozgoryczenie środowisk emerytów i rencistów ma swoje źródło w dotychczasowej polityce państwa względem tych grup społecznych. W trakcie kilkunastu lat trwania transformacji w Polsce kolejne rządy traktowały emerytów i rencistów jako grupę, której potrzeby są zaspokajane w ostatniej kolejności. Natomiast w pierwszej kolejności dokonywano oszczędności budżetowych kosztem tej grupy społecznej. W rezultacie doszło do degradacji ekonomicznej ok. miliona polskich emerytów i rencistów. Osoby, które siłą rzeczy nie mogą być już samodzielnymi uczestnikami wolnego rynku, poczuły się, że nie mają już oparcia w jakichkolwiek instytucjach i nikt się o nich nie troszczy. Szczegółowy przebieg tego procesu zostanie przedstawiony poniżej.
U samego początku polskiej transformacji Sejm RP zdecydował się na obniżenie wówczas relatywnie wysokich rent i emerytur. Przyczyną tego była niemożność pogodzenia waloryzacji przyznanych wcześniej świadczeń z panującą wówczas hiperinflacją. Powodowało to powstawanie tzw. starych portfeli emeryckich. Ustawa z dnia 17 października 1991 r. o rewaloryzacji emerytur i rent, o zasadach ustalania emerytur i rent oraz o zmianie niektórych ustaw zlikwidowała ˝stare portfele˝, ograniczając wskaźnik wysokości podstawy wymiaru do 250% przeciętnej płacy w gospodarce narodowej. Przyjęcie tzw. części socjalnej rent i emerytur (24% i 18% dla rencistów częściowo niezdolnych do pracy) ściśle uzależniło wysokość pobieranych świadczeń od stażu pracy, natomiast uniezależniło ją od wysokości wynagrodzenia w okresie przedemerytalnym. Spowodowało to znaczne obniżenie rent i emerytur. Posunięcie to naruszało konstytucyjną zasadę ochrony praw nabytych. Był to pierwszy krok rządu niepodległej Rzeczypospolitej w kierunku nieuzasadnionego pogorszenia sytuacji emerytów i rencistów.
Następnie w ustawie budżetowej na rok 1993 obniżono świadczenia emerytów i rencistów, wprowadzając tzw. współczynnik bazowy i tym samym obniżając podstawę do naliczania świadczeń ze 100% do 91% przeciętnego wynagrodzenia.
Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z dnia 17 stycznia 1995 r. zakwestionował to obniżenie wysokości świadczeń emerytów i rencistów. Ustawa z dnia 6 lipca 1995 r. dotycząca waloryzacji tych świadczeń, mająca na celu wykonanie tego orzeczenia, wprowadziła system podwyższania współczynnika bazowego przy każdej waloryzacji, aż do uzyskania 100% w 1999 r. Jednak już 29 września 1995 r. kolejna ustawa pozbawiła prawa do podwyższenia współczynnika bazowego osoby, które na emeryturę lub rentę przeszły przed dniem 1 września 1996 r.
Nowe zasady przyznawania rent i emerytur stały się przyczyną powstawania tzw. nowych portfeli emeryckich. Zjawisko to polegało na tym, że wysokość świadczeń otrzymywanych w tym samym czasie przez poszczególnych emerytów lub rencistów różni się, i to znacznie, w zależności od tego, kiedy dany emeryt lub rencista nabył prawo do ww. świadczeń. Przechodzący na emeryturę lub rentę w okresie od 1 września 1996 r. do 1 stycznia 1999 r. uzyskiwali świadczenia obliczone w zależności od konkretnej daty według współczynnika bazowego od 94% do 99%. Dopiero dla osób, które przeszły na emeryturę po 1 stycznia 1999 r., współczynnik bazowy wynosił 100%. Różnica dochodów pomiędzy jedną i drugą grupą świadczeniobiorców wynosi obecnie aż 37,28%. W rezultacie mamy do czynienia z sytuacjami zupełnie absurdalnymi. Przykładem może być fakt otrzymywania jednakowej praktycznie emerytury przez osobę mającą 50-letni staż pracy, która na emeryturę przeszła przed 1 września 1996 r., oraz przez osobę o stażu pracy liczącym 26 lat i 5 miesięcy, która na emeryturę przeszła w czerwcu 2000 r. - przy zachowaniu w obu przypadkach identycznego wynagrodzenia przedemerytalnego w wysokości 50% przeciętnej płacy. Tak nonsensowne przykłady można by mnożyć, jednak istota systemu tzw. portfeli emeryckich wydaje się prosta - powoduje on powstawanie drastycznych, niczym nieuzasadnionych nierówności i tym samym zwiększa rozgoryczenie w środowisku emerytów i rencistów.
Odrębny problem w zakresie waloryzacji rent i emerytur to rodzaj tzw. systemu waloryzacji. Od 1991 r. obowiązywał tzw. system płacowy. Polegał on na wykonywaniu waloryzacji świadczeń, w przypadku gdy na koniec kwartału nastąpił wzrost przeciętnych płac w gospodarce narodowej o co najmniej 10%. Waloryzacja następowała w trzecim miesiącu następnego kwartału. System ten pozwalał związać wzrost świadczeń emerytalnych ze wzrostem przeciętnych płac. Praktyka natomiast polegała na znacznych opóźnieniach wypłat i braku możliwości wyrównania zaległości.
Wraz ze wzrostem gospodarczym zaczęły rosnąć przeciętne płace. Od 1995 r. kolejne ustawy zmieniły system waloryzacji na tzw. system cenowy (kosztowy). System ten jest mniej korzystny niż waloryzacja płacowa. Jednak prawidłowo stosowany powinien zapewnić emeryturom i rentom zachowanie realnej wartości ich świadczeń. Niestety tak się nie stało. Wskutek manipulowania wskaźnikiem prognozowanej inflacji doszło do sytuacji, w której osoby, które przeszły na emeryturę lub rentę przed 1996 r., w okresie do 2001 r. wskutek kolejnych waloryzacji osiągnęły wzrost swych świadczeń w wysokości 182,6% brutto, gdy natomiast wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych wyniósł w tym samy okresie 191,96%. W tej sytuacji zasadna się wydaje koncepcja oparcia wskaźnika waloryzacji na realnej, a nie prognozowanej inflacji, z uwzględnieniem wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Powstałby wówczas system mieszany cenowo-płacowy, pozwalający emerytom i rencistom choć w niewielkim stopniu uczestniczyć w podziale dochodu narodowego.
Obecny status emerytów i rencistów wymaga nowych regulacji prawnych w duchu zgodnym z konstytucyjnymi zasadami: równości wobec prawa, ochrony praw nabytych oraz poszanowania minimalnych potrzeb materialnych. Dlatego też konieczna jest w tym zakresie odpowiedzialna i konsekwentna polityka rządu.
W związku z tym prosimy pana ministra o odpowiedź na następujące pytania:
1. W jaki sposób i w jakich terminach rząd pana premiera zamierza w bieżącym roku rewaloryzować renty i emerytury?
2. Jakie działania planuje rząd podjąć w zakresie likwidacji tzw. portfeli emeryckich w sposób nieuzasadniony różnicujących sytuację prawną emerytów i rencistów w Polsce?
3. Jaki jest szczegółowy harmonogram działań rządu RP mających na celu osiągnięcie wskaźnika bazowego na poziomie 100% przy podstawie naliczania rent i emerytur?
4. Jakie zmiany przewiduje rząd w stosunku do obecnych rozwiązań w zakresie sposobu naliczania i terminów waloryzacji rent i emerytur?
5. Czy rząd przewiduje zmianę obecnego sposobu waloryzacji rent i emerytur mającego odniesienie procentowe do wysokości renty lub emerytury na kwotowy sposób waloryzacji świadczeń?
6. Jakie konsekwencje wyniknąć mogą ze zmiany sposobu waloryzacji rent i emerytur, o którym mowa w pytaniu nr 5?
Posłowie Krzysztof Jurgiel
i Przemysław Gosiewski
Warszawa, dnia 24 maja 2002 r.