Szanowna Pani Minister! W czasie pełnienia dyżurów poselskich spotykam się ze skargami na pracę

   Szanowna Pani Minister! W czasie pełnienia dyżurów poselskich spotykam się ze skargami na pracę syndyka masy upadłościowej Banku Staropolskiego. Niestety brak pełniejszej informacji o jego pracy, stanie zaawansowania realizacji zadłużeń w stosunku do wierzycieli powoduje, że zainteresowani, którzy lokalizowali swoje środki na koncie Banku Staropolskiego są coraz bardziej rozgoryczeni. Z tego powodu krytykują prawodawstwo polskie. Straty, które ponieśli, są niejednokrotnie dorobkiem ich życia. W banku tym bowiem swoje oszczędności odkładali nie tylko młodzi, ale również zaawansowani wiekiem. Są to często wszystkie ich oszczędności. Zabezpieczenie na późną jego jesień.

   Bank Staropolski, na mocy orzeczenia Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 17.02.2000 r., na wniosek byłego prezesa NBP Hanny Gronkiewicz-Waltz został postawiony w stan upadłości. Osoby, które gromadziły oszczędności na rachunku tego banku, otrzymały zwrot części tych oszczędności w ramach systemu gwarantowania środków pieniężnych, przewidzianego w ustawie o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym. Mimo że były to kwoty maksymalne w ramach obowiązującego systemu gwarantowania, zaległości syndyka w stosunku do poszkodowanych są bardzo duże. Np. jednego z nich, Edwarda Zaparta, mieszkańca Świebodzina (woj. lubuskie) wynoszą ponad 128 tys. zł. Ludzi ci piszą i jeżdżą z interwencjami, gdzie jest to możliwe. Praktycznie wyczerpały się wszystkie możliwości interwencji poprzez wystąpienia m.in. do Kancelarii Prezydenta RP, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Narodowego Banku Polskiego, Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, syndyka masy upadłościowej, Telewizji Polskiej i innych. Nie od wszystkich jednak otrzymywali stanowiska, oczywiście im sprzyjającego i ewentualnie podpowiadającego, co dalej mogą oprócz czekania robić. Jakie istnieją realne możliwości odzyskania wkładów pieniężnych, nawet bez odsetek. Według stwierdzeń poszkodowanych wszędzie napotykają na mur obojętności. Brak jest reakcji przede wszystkim syndyka.

   Przy tym do ludzi tych docierają różne, niepokojące ich informacje o nieuzasadniony, według nich, przekładany przez sędziego-komisarza, przetarg na ww. bank, zrywanie ustalonych już terminów. Zarzucają sądowi okręgowemu jego opieszałość.

   Pani minister, w związku z powyższym mam do pani minister pytania, na które proszę o odpowiedź:

   1. Jak wielka jest to skala problemu, ile w ogóle jest osób prywatnych pokrzywdzonych przez Bank Staropolski?

   2. Czy prowadzony proces upadłości przebiega prawidłowo?

   3. Czy można określić czas zakończenia procesu upadłości Banku Staropolskiego?

   4. Jaka jest obecnie szansa sprzedaży Banku Staropolskiego innemu bankowi, co pozwoliłoby odzyskać pozostałą część oszczędności poszkodowanym przez bank?

   Z poważaniem

   Poseł Bogusław Wontor

   Zielona Góra, dnia 3 czerwca 2002 r.


Komputeromania wypozycz samochod
901 niezarejestrowana strona | 906 | brak hosta | sprawdz strone | niezarejestrowana strona