W Polsce mamy do czynienia z głębokim kryzysem demograficznym. Od 1989 r. systematycznie maleje
W Polsce mamy do czynienia z głębokim kryzysem demograficznym. Od 1989 r. systematycznie maleje ilość urodzeń; od początku lat dziewięćdziesiątych pokolenie dzieci nie odtwarza pokolenia rodziców. Od trzech lat mamy do czynienia z bezwzględnym zmniejszeniem się liczby ludności polskiej. Poziom zastępowalności pokoleń w Polsce należy do najniższych w Europie. Według prognoz demograficznych liczba emerytów w 2025 r. wzrośnie o ok. 60%, a liczba roczników 19-24 lata spadnie o ok. 40%. W tej sytuacji nastąpi zagrożenie wypłacalności systemu emerytalnego i jego załamania. W tej sytuacji nastąpi albo radykalne zmniejszenie świadczeń emerytalnych, albo załamanie gospodarcze. Jedynie wzrost dzietności polskich rodzin może zapobiec tej ponurej perspektywie nie tylko przyszłych emerytów, ale całego polskiego społeczeństwa.
Obecny spadek dzietności jest spowodowany trudną sytuacją materialną i brakiem odpowiednich świadczeń rodzinnych (wydłużenie urlopów macierzyńskich, ulgi podatkowe na dzieci itp.).
Jakie więc działania rząd pana premiera zamierza podjąć, aby przeciwdziałać tak niskiemu poziomowi urodzeń i tym samym zapobiec katastrofie systemu emerytalnego w przyszłości?
Z poważaniem
Poseł Marian Piłka
Warszawa, dnia 20 czerwca 2002 r.