Pani Minister! W woj. pomorskim funkcjonuje Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Niesłyszących w Wejherowie. Jest to
Pani Minister! W woj. pomorskim funkcjonuje Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Niesłyszących w Wejherowie. Jest to placówka edukacyjno-opiekuńcza, niejako wyjątkowa w skali kraju. Wraz z internatem zabezpiecza ona ciągłość realizacji obowiązku szkolnego i nauki od przedszkola poprzez szkołę podstawową, gimnazjum, zasadniczą szkołę zawodową do technikum budowlanego. Tylko nieznaczna część spośród prawie 200 uczniów stanowią wychowankowie z terenu powiatu wejherowskiego. Bardzo wielu z nich to mieszkańcy innych powiatów i szeregu województw. Ta specyfika placówki - jej programy nauczania, liczba uczniów w oddziałach szkolnych, ilość i kwalifikacje nauczycieli czy wychowawców oraz procedury kierowania i przyjmowania wychowanków - powoduje, że koszty jej funkcjonowania są niewspółmierne do kwot wynikających z algorytmu podziału subwencji oświatowej.
Miejscowe władze powiatowe nieprzerwanie od 1999 r. podejmują starania o przyznanie dodatkowych środków na pokrycie deficytu finansowego. Są one, jak dotąd, niestety bezskuteczne, a nawet pozostają bez echa. Rzeczywisty koszt funkcjonowania tego ośrodka na przestrzeni trzech lat wzrósł o ponad 13%; w tym samym czasie kwota subwencji i dotacji tylko o 9%. Pokrywany coroczny deficyt z budżetu powiatu, wynoszący już w 1999 r. 2,3 mln zł, w ubiegłym roku zwiększył się o kolejne 0,5 mln zł, czyli o ponad 1/5.
W obecnej, bardzo trudnej sytuacji finansowej temu ośrodkowi i być może podobnym w kraju grozi zapaść finansowa, a nawet likwidacja.
W związku z tym zwracam się do pani minister z zapytaniami:
- Czy - nawet w tym stanie finansów państwa - wolno dopuścić do upadku placówek oświatowo-wychowawczych dla najbardziej poszkodowanych przez los?
- Jakie doraźne, a następnie systemowe rozwiązania przewiduje resort dla ratowania i poprawy obecnego tragicznego stanu rzeczy?
Z wyrazami szacunku i poważania
Poseł Jan Sieńko
Słupsk, dnia 26 czerwca 2002 r.