Szanowny Panie Premierze! Jesienią 2000 r. i wiosną 2001 r. związki plantatorów tytoniu, zakłady
Szanowny Panie Premierze! Jesienią 2000 r. i wiosną 2001 r. związki plantatorów tytoniu, zakłady tytoniowe i parlamentarzyści apelowali o niewprowadzanie podatku akcyzowego na wyroby tytoniowe według sytemu ˝ad valorem˝. Niestety, na nasze argumenty rząd RP był głuchy. Od 1 czerwca 2001 r. system ten zaczął obowiązywać. Wzrosły ceny detaliczne wszystkich produkowanych w kraju papierosów, co spowodowało, że różnica ceny pomiędzy tymi papierosami a wyprodukowanymi za naszą wschodnią granicą jest ogromna. Przykładowo: cena detaliczna papierosów L&M wynosi 4,60 zł za paczkę, a cena na bazarze takich papierosów produkowanych w krajach byłego ZSRR wynosi 2-2,5 zł za paczkę.
W 2001 r. wschodnią granicę Polski przekroczyło ponad 30 mln ludzi wyjeżdżających do naszego kraju; jeżeli każdy podróżny posiadał 250 szt. papierosów, tj. ilość dopuszczalną, do kraju wwieziono ponad 7,5 mld szt. papierosów. Dla porównania produkcja Zakładów Tytoniowych w Lublinie wyniosła w 2001 r. tylko 1,969 mld szt.
Nastąpił drastyczny spadek zapotrzebowania na polski tytoń, duży wzrost cen papierosów najtańszych, spadek sprzedaży legalnej produkcji wyrobów tytoniowych. W konsekwencji stracili wszyscy, tj. budżet państwa, zakłady produkujące papierosy i rolnicy. Negatywne skutki gospodarcze i społeczne wywołane tą decyzją będą się jeszcze pogłębiać, gdy nastąpi dalszy wzrost stawek podatku akcyzowego. Proszę więc o wyjaśnienie celów polityki gospodarczej rządu.
Czy celem tym jest ochrona naszych rolników i zakładów tytoniowych, czy też ochrona rynków krajów Unii Europejskiej przed przemytem papierosów z Polski?
Jest pewne, że dalszy wzrost akcyzy spowoduje jeszcze większy wzrost przemytu tańszych papierosów ze Wschodu i spadek sprzedaży wyrobów produkcji krajowej. Zjawisku temu sprzyja też ogólne ubożenie społeczeństwa i ogromne bezrobocie.
Z poważaniem
Poseł Zdzisław Podkański
Lublin, dnia 5 lipca 2002 r.