W bieżącym tygodniu w prasie pojawiły się niepokojące informacje dotyczące rozdziału negocjacyjnego ˝swobodny przepływ
W bieżącym tygodniu w prasie pojawiły się niepokojące informacje dotyczące rozdziału negocjacyjnego ˝swobodny przepływ towarów˝, a głównie krajowych farmaceutyków.
Wynika z nich, jakoby w trakcie negocjacji (w aneksie do traktatu akcesyjnego obejmującego listę preparatów objętych okresem przejściowym) pominięto farmaceutyki weterynaryjne i najnowsze leki, wprowadzane na rynek w roku bieżącym. Jako przyczyny tego faktu podaje się zahamowanie, na pana wniosek, przyjęcia ustaw farmaceutycznych oraz niedopatrzenie związane z lekami weterynaryjnymi.
Niedopuszczenie do obrotu krajowych specyfików weterynaryjnych i zastąpienie ich droższymi importowanymi oznacza gwałtowny spadek ilości używanych leków, a co za tym idzie wzrost zachorowalności i śmiertelności zwierząt oraz prawdopodobieństwa wybuchu epidemii chorób zakaźnych (np. wścieklizna) i przenoszenia ich na ludzi.
Nie bez znaczenia jest też załamanie się kondycji firm farmaceutycznych produkujących leki weterynaryjne.
W związku z powyższym pytam:
- Czy prawdą jest, że dla rejestracji leków weterynaryjnych oraz rejestrowanych w 2002 r. i 2003 r. leków dla ludzi nie przewidziano okresu przejściowego?
- Jeżeli jest to prawdą, to jakie były przyczyny pominięcia tych specyfików przy tworzeniu aneksu do traktatu akcesyjnego obejmującego listę preparatów objętych okresem przejściowym?
- Czy przewiduje pan możliwość renegocjacji obszaru dotyczącego rejestracji farmaceutyków?
- W razie niepowodzenia z renegocjacją obszaru, w jaki sposób zamierza pan zrefundować rolnikom różnicę cen pomiędzy krajowymi a importowanymi specyfikami weterynaryjnymi?
- Jaki los czeka nowoczesne leki polskie, które są lub będą rejestrowane według starych zasad niezgodnych z procedurami Unii Europejskiej?
Z poważaniem
Poseł Zbigniew Chrzanowski
Maków Maz., dnia 12 lipca 2002 r.