Szanowny Panie Premierze! Nieuchronnie zbliża się dzień, w którym w referendum powszechnym Polacy wypowiedzą
Szanowny Panie Premierze! Nieuchronnie zbliża się dzień, w którym w referendum powszechnym Polacy wypowiedzą się co do naszej akcesji do Unii Europejskiej. W celu przygotowania się Polski, jak i innych państw kandydackich, uruchomione zostały specjalne programy pomocowe mające na celu pomóc zbliżeniu się Polski i innych państw kandydackich do standardów Unii Europejskiej. Założenia te miały być szczytne i jak najbardziej słuszne, jednak życie pokazało, że jest zgoła inaczej.
Tak oto dopiero w czerwcu tego roku, czyli z dwuletnim opóźnieniem został uruchomiony Program Regionalny PHARE 2000. Pieniądze, które Polska miała otrzymać w roku 2000, uzyska dopiero teraz. W tej sytuacji Program Regionalny PHARE 2000 zostanie wprowadzony z 1,5-rocznym opóźnieniem, czyli w 2003 r. Nie dość, że wina za to opóźnienie leży po stronie Unii Europejskiej, to ponadto wprowadziła ona jeszcze dodatkowe ograniczenia powodujące zmniejszenie środków finansowych, jakie mają być przekazane Polsce. Oto okazuje się, że tylko 8 zamiast 16 województw zostało objętych Programem Regionalnym PHARE 2000. Firmami - liderami w konsorcjach składających projekty i starających się o granty mogą być tylko te firmy, w których roczny obrót wynosi dwukrotną wartość projektu (warto w tym miejscu wspomnieć o tym, że mamy tu do czynienia z niebagatelnymi kwotami rzędu milionów euro). Ten wymóg znacząco ogranicza liczbę polskich firm, które mogą wziąć udział w tych przetargach. Lecz to nie koniec utrudnień, jakie czekają potencjalnych beneficjentów tego programu. Okazuje się bowiem, że firmy - liderzy w tych konsorcjach muszą zatrudniać średnio w ciągu roku 60 pracowników, co jest niewątpliwie kolejnym czynnikiem eliminującym polskie firmy z dobrodziejstw tego programu. Nadto UE zastrzegła, że firmami, które korzystają z Programu Regionalnego PHARE, mogą być nie tylko firmy polskie, co spowodowało, że w wielu konsorcjach pojawiły się firmy zachodnie. To oznacza tylko jedno, że część pieniędzy, być może bardzo znaczna, wraca poprzez te firmy do UE.
Kolejnym przykładem na to, jak traktuje nas UE, jest program AKCES, który ruszył wiosną tego roku. Unia Europejska odrzuciła propozycje strony polskiej, aby beneficjentami były nie tylko organizacje pozarządowe, ale także np. samorządy czy szkoły, co miałoby pozytywne znaczenie zwłaszcza dla terenów wiejskich i środowisk małomiasteczkowych. Podobnie została odrzucona propozycja strony polskiej, by granty przyznawać stowarzyszeniom i związkom religijnym. Na ich miejsce zgodnie z zaleceniami Unii Europejskiej wstawiano organizacje mniejszości religijnych, zgodnie ignorując fakt, że Polska jest krajem, w którym dominuje wyznanie rzymskokatolickie. Dodatkowo UE narzuciła stronie polskiej zapis mówiący o przyznawaniu grantów mniejszościom seksualnym, co prowadzić może do nadużyć, gdy np. kilku pomysłowych ludzi stworzy organizację homoseksualistów i wystąpi o przyznanie grantu.
W związku z powyższym zwracam się do pana premiera z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1. Jak rząd RP, którego pan jest premierem, zamierza zareagować na fakt, że beneficjantami tych programów są także firmy zachodnie?
2. Czy zaproponuje pan obniżenie pułapu zatrudnienia oraz warunek osiągania odpowiednio wysokich obrotów, które w tej chwili uniemożliwiają wielu polskim firmom skorzystanie z dobrodziejstw tych programów?
3. Właśnie rusza Program Regionalny PHARE 2000, który obejmie tylko 8 z 16 województw. Czy rząd RP zamierza zainterweniować w tej sprawie?
4. Co zamierza pan uczynić, aby programem AKCES objęte zostały np. samorządy czy szkoły, tak jak było uprzednio proponowane przez stronę polską?
Posłowie Andrzej Lepper
i Stanisław Łyżwiński
Warszawa, dnia 17 lipca 2002 r.