Szanowny Panie Ministrze! W naszym kraju coraz donośniej mówi się o zdrowym odżywianiu, zdrowym,
Szanowny Panie Ministrze! W naszym kraju coraz donośniej mówi się o zdrowym odżywianiu, zdrowym, niefaszerowanym chemicznie mięsie. Inspekcje prawie na okrągło kontrolują małe zakłady mięsne. Niestety okazuje się, że odpowiednie służby ˝zapominają o gigantach mięsnych˝, którzy zaopatrują supermarkety, a te wiele polskich domów. I tak okazuje się, że firma Smithfield Foods, która jest światowym gigantem produkcji wieprzowiny i jej przetwarzania, prowadzi działalność bez nadzoru ze strony służb weterynaryjnych. Firma ta karmi zwierzęta antybiotykami, często przedawkowując, a mięso następnie nafaszerowane chemicznie trafia na polskie stoły, szkodząc zdrowiu wielu ludzi. Zastanawiające jest to, że, w odróżnieniu do małych zakładów mięsnych działających w kraju, w tych wielkich przedsiębiorstwach nie dokonuje się porównywalnie często kontroli, a przecież zaopatrują o wiele większą liczbę konsumentów.
Stąd moje pytania:
1) Jak wygląda kontrola weterynaryjna w firmie Smithfield Foods?
2) Jak oceniają służby weterynaryjne stan sanitarny w firmie i jakość sprzedawanych wyrobów?
Z poważaniem
Poseł Renata Beger
Warszawa, dnia 17 lipca 2002 r.