Od 1 maja tego roku obowiązuje rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej w sprawie
Od 1 maja tego roku obowiązuje rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej w sprawie określenia wzoru wniosku o ustalenie uprawnień do zasiłku rodzinnego, pielęgnacyjnego i wychowawczego, innych dowodów niezbędnych do ustalenia prawa do tych zasiłków oraz szczegółowych zasad i trybu ich wypłaty. Wprowadziło to ogromne zamieszanie i praktycznie sparaliżowało pracę wszystkich urzędów skarbowych w całym kraju. Powodem tego są nieprzemyślane do końca kwestie dotyczące tegoż rozporządzenia.
Otóż:
1. Rozliczenia podatku dochodowego za 2001 r. należało dokonać do 30 kwietnia 2002 r. Tak więc urząd skarbowy część danych do zaświadczeń uzyskał dopiero w połowie maja br. (przesłane pocztą zeznania roczne wpływały nawet do 20 maja), tymczasem wnioski o wydanie zaświadczeń uprawnieni składali już w połowie kwietnia br., żądając terminowego wydania zaświadczeń.
2. Na opracowanie złożonych zeznań oraz ewentualny zwrot nadpłat urzędy mają 3 miesiące, tymczasem na wydanie zaświadczenia Kodeks postępowania administracyjnego przewiduje tylko 7 dni.
3. Urząd skarbowy posiada dane o uzyskanym przez podatnika w danym roku dochodzie tylko w sytuacji, gdy jest to dochód podlegający opodatkowaniu. Jeśli uprawniony uzyskał dochód poniżej kwoty wolnej od podatku, urząd skarbowy nie będzie posiadał informacji o tym dochodzie. Podobnie jest z uzyskaniem zaświadczenia przy występowaniu dochodów wolnych od podatku, np. alimentów, rent żołnierzy - górników. Wystawienie prawidłowego zaświadczenia jest w tej sytuacji niemożliwe.
We wszystkich urzędach skarbowych przez cały maj pracownicy zaangażowani byli do wydawania zaświadczeń, pracując po 10-14 godzin dzienne, a także w niedziele i część świąt.
Akcja ˝zaświadczenia˝ nie pozostaje bez wpływu na statutową działalność urzędów skarbowych, to jest ściąganie podatków. W chwili obecnej zagrożone jest terminowe zrealizowanie zwrotów nadpłat z zeznań rocznych.
Nie do pozazdroszczenia jest też sytuacja podatników, często ludzi starych i chorych, którzy niejednokrotnie za ostatnie pieniądze przyjeżdżają do urzędu skarbowego po zaświadczenie, a dowiadują się, że ich zeznanie jest nieprawidłowo wypełnione i muszą jeszcze raz je wypełnić.
Biorąc powyższe pod uwagę, zwracam się do pana ministra z prośbą o odpowiedź na pytania:
1. Jaki był cel wprowadzenia obowiązku wydawania przez urzędy skarbowe przedmiotowych zaświadczeń?
2. Czy ktoś oszacował przewidywane koszty całego tego przedsięwzięcia, tym bardziej że część z nich wydaje się być bezsensowna: urzędy wydają zaświadczenia do ZUS-ów na podstawie PIT 40A przesłanych właśnie przez te ZUS-y?
3. Czy jeśli już nie można wycofać tego rozporządzenia, to przynajmniej nie można by zmienić okresu rozliczeniowego z 1 czerwca na 1 października? Zlikwidowałoby to znaczną część problemów dotyczących zaświadczeń.
4. Czy możliwa jest taka zmiana przepisów, która umożliwiałaby dystrybucję części komputerowej bazy danych urzędów skarbowych do baz danych organów wypłacających zasiłki?
Pozostaję z wyrazami szacunku
Poseł Jan Bury
Rzeszów, dnia 14 sierpnia 2002 r.