Szanowny Panie Ministrze! Pismo ministra finansów KS.4-8560-50/2002/13250/BM6 z dnia 4 grudnia 2002 r. nie
Szanowny Panie Ministrze! Pismo ministra finansów KS.4-8560-50/2002/13250/BM6 z dnia 4 grudnia 2002 r. nie zawiera odpowiedzi na pytanie zawarte w treści interpelacji: ˝jakie stanowisko zajął lub jakie stanowisko zamierza zająć minister finansów wobec podległych mu organów skarbowych, których praktyki rodzą uzasadnione przypuszczenie, iż dokonana przez nie wykładnia czyni je niekonstytucyjnymi, a na pewno dyskryminującymi rodzimych wytwórców. Zamiast tego informuje mnie, iż obywatel ma pewne środki dla ochrony swych interesów. Pozwolę więc sobie na autorską interpretację pytania: nie dotyczy ono środków ochrony, z których może skorzystać podmiot prawa; pytanie dotyczy sposobu, w jaki organy państwowe poprzez traktowanie podmiotów prawa dają wyraz zasadzie sprawiedliwości społecznej.
Minister finansów zdaje się również nie dostrzegać niczego konstytucyjnie niestosownego w praktykach organów skarbowych. Minister finansów, posługując się w opisie sprawy p. Romana Kluski określeniami: ˝uzyskanie nienależnych korzyści˝ oraz ˝obejście przepisów podatkowych˝, oparł się na przepisach, których ratio legis było ułatwienie rozwoju krajowym ośrodkom naukowym, lecz których zastosowanie przez organy skarbowe dyskryminowało rodzimych wytwórców m.in. sprzętu komputerowego. Próba obrony stanowiska organów skarbowych przy założeniu swoistego zacofania technologicznego rodzimych wytwórców nie może być udana, gdyż już sama ˝sprawa p. Romana Kluski˝ podważa założenie o zacofaniu technologicznym, dlatego racjonalny ustawodawca nie mógłby uzasadniać swego stanowiska w taki sposób. Jeśli tak, to zarzut dyskryminacji, podniesiony przeciw sposobowi wykładni proponowanemu przez organy skarbowe wydaje się dużo silniejszy.
Natomiast już w zakresie obowiązków ciążących na urzędnikach państwowych w kontekście wykładni przepisów prawa stanowisko ministra finansów suponuje konstytucyjnie kontrowersyjną postawę. Zakłada on bowiem, iż nawet jeśli uchylono konstytucyjnie kontrowersyjny przepis, to sprawy sprzed uchylenia, a rozpatrywane po tym fakcie mamy traktować tak, jakby derogacji (uzasadnianej względami konstytucyjnymi) w ogóle nie było. Taka absolutyzująca zasadę dura lex sed lex postawa przeczy zasadzie sprawiedliwości społecznej w takim zakresie, w jakim jej zastosowanie prowadzi do praktyk dyskryminowania podmiotów, których ochronę deklaruje porządek prawny.
Pytanie o stanowisko względem takich praktyk jest pytaniem o znaczenia m.in. zasady sprawiedliwości społecznej, jakie minister finansów jest skłonny tolerować. I w zakresie, w jakim ma ono związek z kwestią traktowania (a w tym przypadku dyskryminowania) rodzimych podmiotów prawa, jest sprawą nie tylko konstytucyjną, ale i doniosłą z punktu widzenia odpowiedzialności politycznej osób uwierzytelniających te praktyki.
Z poważaniem
Poseł Barbara Marianowska
Kraków, dnia 31 grudnia 2002 r.