Duże zaniepokojenie w ostatnim czasie wzbudza fakt zagrożenia korupcją, który występuje w szeroko pojętej
Duże zaniepokojenie w ostatnim czasie wzbudza fakt zagrożenia korupcją, który występuje w szeroko pojętej edukacji. Sprawa dotyczy korzyści dla dyrektorów szkół płynących z podpisywania umów z towarzystwami ubezpieczeniowymi na polisy od nieszczęśliwych wypadków dla uczniów.
W części szkół ich dyrektorzy są nieformalnymi agentami towarzystw ubezpieczeniowych. Nie posiadają do tego odpowiednich kwalifikacji oraz licencji. Dyrektorzy szkół uzależniają podpisanie umowy z towarzystwem ubezpieczeniowym od pobrania prowizji. Jest to dodatkowy dochód osobisty dyrektora. Nie należy tego mylić z tzw. odpisami przeznaczonymi dla szkół, przeznaczonymi na zakup pomocy naukowych lub innego wyposażenia.
W związku z zaistniałą sytuacją zwracam się z prośbą o odpowiedź na następujące pytania:
- Czy Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu uważa za celowe i właściwe prowadzenie takiej działalności przez dyrekcje szkół i czy nie widzi płynących zagrożeń, głównie o charakterze korupcyjnym, w takim zjawisku?
- Czy MENiS posiada jakąkolwiek wiedzę na ten temat i czy istnieją ze strony resortu możliwości kontrolne tego typu zachowań i zjawisk w placówkach oświatowych?
- Jaka jest opinia ministerstwa na temat przekazania uprawnień do zawierania umów z towarzystwami ubezpieczeniowymi radom rodziców, które prowizje z tego tytułu przekazywałyby na cele związane ze szkołą?
Z poważaniem
Poseł Paweł Poncyljusz
Warszawa, dnia 4 grudnia 2002 r.