W trakcie jednego ze swoich dyżurów poselskich otrzymałem apel od Podlaskiego Zrzeszenia Producentów Trzody

   W trakcie jednego ze swoich dyżurów poselskich otrzymałem apel od Podlaskiego Zrzeszenia Producentów Trzody Chlewnej z siedzibą w Sokołowie Podlaskim, dotyczący coraz bardziej pogarszającej się sytuacji polskich rolników. Dlatego też postanowiłem zapytać pana, panie ministrze, czy nie dostrzega pan tej sytuacji i czy nie docierają do pana żadne sygnały informujące o stałym ubożeniu rodzimych gospodarczy? Niestety, trzeba to zdecydowanie podkreślić, taki stan rzeczy powstał na skutek niewłaściwej polityki rolnej rządzącej koalicji, w której wszakże i pańskie ugrupowanie się znajduje. Chcąc więc dowiedzieć się, jakie działania zamierza pan podjąć, aby wyprowadzić polskie rolnictwo z przysłowiowego dołka, kieruję do pana następujące pytania. Zaznaczam, iż nie dotyczą one tylko i wyłącznie sytuacji, jaka powstała na Podlasiu. Jest to bowiem zjawisko dające się nad wyraz dobrze zaobserwować w całym kraju.

   Od wielu lat prowadzi się praktyki polegające na sprowadzaniu do naszego kraju mięsa z Zachodu po cenach niższych od kosztów produkcji w Polsce. W ramach bezcłowego kontyngentu w ubiegłym roku na nasz rynek trafiły tysiące ton mięsa z Unii Europejskiej. Do czego to doprowadziło? Odpowiedź jest oczywista - do gwałtownego spadku cen mięsa wyprodukowanego w Polsce, a w rezultacie do zdecydowanego pogorszenia sytuacji materialnej polskich rolników. Panie ministrze, czy naprawdę musimy importować mięso z Zachodu? A może to właśnie my powinniśmy je eksportować w o wiele większym stopniu i w ten sposób tworzyć nowe rynki zbytu dla polskich produktów rolnych? Chciałbym, aby poinformował pan parlamentarzystów oraz polskich rolników, ile ton mięsa, z podziałem na mięso: wieprzowe, wołowe i drobiowe, zamierza się sprowadzić do Polski w tym roku.

   Chcę również zapytać pana, czy nie jest faktem, iż kolejne obniżki i ceny proponowane przez Agencję Rynku Rolnego na początku 2003 r., kształtujące się obecnie poniżej 3 zł za kilogram żywca, powoli doprowadzą do bankructwa polskich gospodarstw? Pytam więc także, jak to jest możliwe, aby sama Agencja Rynku Rolnego, mająca w istocie działać na rzecz i korzyść rolników, w rzeczywistości, poprzez swoją interwencję, obniżała ceny żywca wieprzowego poniżej tych, które chcą płacić rolnikom zakłady ubojowe oraz jak to jest możliwe, że agencja już nie pierwszy raz zdecydowanie działa na szkodę rolników?

   Na koniec pytam pana, panie ministrze, jak długo będzie trwała taka sytuacja, jaka ma miejsce obecnie? Jak długo jeszcze rządząca koalicja będzie jawnie działała na szkodę rolników? Co zamierza pan zrobić z nadwyżką polskiego mięsa wieprzowego? Jakie działania podejmie pan, aby ceny skupu żywca wieprzowego nie spadały poniżej kosztów produkcji i opłacalności?

   Mam nadzieję, że nie zbędzie mnie pan kilkoma ogólnikami typu, iż taka jest sytuacja i nic nie możemy w tym wypadku począć. Reprezentuje pan polskie rolnictwo i wszystkich polskich rolników. Oni na pewno staraliby się wszelakimi możliwymi sposobami nie dopuścić do takiej sytuacji, więc może i pan, jako ich reprezentant, podejmie konkretne decyzje hamujące dalszy spadek cen żywca.

   Z wyrazami szacunku

   Poseł Zbigniew Dziewulski

   Warszawa, dnia 6 stycznia 2003 r.


Wykop wypozyczamy samochod
901 niezarejestrowana strona | no host | brak hosta | 906 | sprawdz strone