Panie Premierze! Posłużę się przykładem ze swojego terenu (Wielkopolska) przy rozliczaniu transakcji między rolnikiem
Panie Premierze! Posłużę się przykładem ze swojego terenu (Wielkopolska) przy rozliczaniu transakcji między rolnikiem a podmiotem skupującym tuczniki.
Ustawa wprowadzające VAT w rolnictwie nakłada obowiązek rozliczania się za pomocą przelewu bankowego w ciągu 14 dni, i to jest zrozumiałe. Ta ustawa jednak obliguje tylko podmiot kupujący od rolnika, natomiast nie mówi nic o terminie zapłaty za produkty wytworzone, np. kiełbasy, szynki itp., i tu zaczyna się problem. Podmioty skupujące tuczniki karzą podpisywać (niby dobrowolnie) oświadczenia o dwu-miesięcznym okresie zapłaty za tuczniki rolnikowi, który nie mając innego wyjścia, podpisuje. Na tym procederze zarabiają sieci (najczęściej zagraniczne super- i hipermarkety), ponieważ 14-dniowy okres zapłaty ich nie dotyczy.
I koło się zamyka, biedny rolnik nie ma żadnej siły przebicia, płaci karne odsetki od zaciągniętych kredytów i coraz bardziej uzależnia się od banków.
Panie Premierze! Czy na tym panu zależy, aby rekiny handlu światowego dorabiały się kosztem polskiego rolnika, a banki (też niepolskie) przejmowały gospodarstwa za długi?
Czy pan nie wie, że coś takiego było już w historii Wielkopolski, nazywało się ˝Hakata˝, teraz to zmodernizowano, odkurzono i a nuż się chłopi nabiorą?
Panie Premierze! Czy nie czas już, aby polski rolnik poczuł się prawdziwym właścicielem swojego gospodarstwa, a jego dochody zależały od jego pracy, a nie od wszelkiej maści międzynarodowych oszustów?
Poseł Alfred Budner
Warszawa, dnia 14 stycznia 2003 r.