Szanowny Panie Premierze! Zwracam się do pana z interpelacją w sprawie nieudanych prób przyciągnięcia

   Szanowny Panie Premierze! Zwracam się do pana z interpelacją w sprawie nieudanych prób przyciągnięcia do Polski wielkich inwestycji z branży samochodowej i konkurencyjności Polski na tle innych państw Europy Środkowej. Czynię pana adresatem tej interpelacji ze względu na spór dotyczący stopnia winy w tej kwestii pomiędzy ministrem gospodarki, pracy i polityki społecznej a ministrem infrastruktury (vide: komunikat Ministerstwa Infrastruktury z 15 stycznia br.).

   Przypomnijmy, że pod koniec 2001 r. wycofało się z planowanego inwestowania w Polsce konsorcjum Toyoty i PSA. Natomiast na początku tego roku wycofała się z inwestowania w Polsce firma PSA Peugeout Citroen, której inwestycja miała szacowaną wartość 700 mln euro oraz spowodowałaby powstanie 3,5 tys. nowych miejsc pracy w fabryce samochodów i kolejnych kilkanaście tysięcy u jej kooperantów. W związku z decyzją podjętą przez kolejnego potencjalnego inwestora planującego inwestycję o charakterze produkcyjnym proszę o odpowiedź na następujące pytania:

   1. Czy rząd wyciągnął wnioski z kolejnej porażki związanej z przyciąganiem do Polski wielkich inwestycji zagranicznych i zamierza poprawić konkurencyjność naszego kraju zarówno poprzez systemowe i ustawowe obniżenie kosztów pracy, jak i poprzez wiarygodne zobowiązania w zakresie poprawy jakości infrastruktury?

   2. Dlaczego strona polska nie postąpiła jak wszyscy nasi konkurenci - Czechy, Słowacja oraz Węgry - i nie podpisała tzw. Memorandum of Understanding z inwestorem, przez co inwestor mógł nie mieć pewności, że to, co strona polska zaproponowała i uzgadniała podczas spotkań, będzie wiążące?

   3. Czy jedyną odpowiedzią rządu na porażkę jest publiczna polemika pomiędzy ministrami gospodarki i infrastruktury na temat przyczyn niepowodzenia?

   4. Dlaczego nadzorowaniem działań proinwestycyjnych po stronie polskiej zajmował się podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki w sytuacji, kiedy w innych krajach odpowiedzialność spoczywała na o wiele wyższym szczeblu (np. wicepremier na Słowacji)?

   5. Dlaczego nie wyciągnięto wniosków po przegranej rywalizacji o Toyotę i nie przeprowadzono powtórnej analizy przedstawianych przez polską stronę propozycji? Czy powtórne zaproponowanie Radomska członkowi tej samej grupy kapitałowej nie wiązało się z samorządową kampanią wyborczą w woj. łódzkim, nacechowanym specjalnymi interesami głównej partii koalicyjnej?

   6. Czy wypowiedzi członków rządu i koalicji rządowej kwestionujące sens i celowość inwestycji zagranicznych, otwarty konflikt z inwestorami zagranicznymi w spółkach kontrolowanych przez Ministerstwo Skarbu Państwa (np. PZU - Eureko), kwestionowanie ustaleń zawartych z partnerami zagranicznymi przez poprzedni gabinet (vide: kontrakt na dostawy gazu z Norwegii) nie tworzyły wizerunku Polski jako kraju niewiarygodnego, w którym nie warto robić interesów?

   7. Dlaczego zabrakło ze strony polskiej dobrego, błyskotliwego lobbingu, kiedy reprezentanci innych krajów wykorzystywali wszelkie możliwe sposoby, aby wyprzedzić konkurentów (np. osobiste wizyty urzędników rządowych w centrali francuskiej firmy)?

   8. Jaka koncepcja stała u podstawy takiej, a nie innej struktury pomocy publicznej oferowanej przez stronę polską, która przy podobnej wielkości w znaczący sposób odbiegała od propozycji Słowacji?

   Łączę wyrazy szacunku

   Poseł Artur Zawisza

   Warszawa, dnia 21 stycznia 2003 r.


Komputeromania wypozyczenie samochodu
901 906 | no host | no host | sprawdz strone | brak hosta