Szanowny Panie Ministrze! Na terenach południowej Polski masowo występują osuwiska, zsuwy zboczy i powierzchniowe
Szanowny Panie Ministrze! Na terenach południowej Polski masowo występują osuwiska, zsuwy zboczy i powierzchniowe spełzywanie stoków. Poznanie przyczyn powstawania osuwisk ma duże znaczenie praktyczne, gdyż na tej podstawie można zastosować skuteczne środki zapobiegawcze lub naprawcze. Metody zapobiegające utracie stateczności masywów gruntowych są kosztowne i pracochłonne. Szczególnie kosztowne są badania geologiczne i inżynierskie dla potrzeb projektowania poprawy stateczności stoków. Od właściwego rozpoznania geologicznego zależy sukces wykonanego zabezpieczenia. Na podstawie właściwych i prawidłowo sporządzonych dokumentacji geologiczno-inżynierskich projektuje się rozwiązania budowlano-wykonawcze. Potrzebna jest do tego ścisła współpraca różnych zespołów specjalistów uczestniczących w przygotowaniu procesu inwestycyjnego. Opracowanie wykracza poza granice województwa i powinno być zlecone i sfinansowane z budżetu centralnego.
W czerwcu 2002 r. został opracowany i przyjęty przez rząd RP raport o stratach wywołanych ruchami osuwiskowymi w okresie powodzi 2001 r. na terenie Małopolski. Opracowany również został harmonogram odbudowy zniszczonych w wyniku osuwisk dróg wojewódzkich na terenie Małopolski (11 obiektów). Przewidywany szacunkowy koszt odbudowy wynosi 16 mln zł.
Przykładem obrazującym skalę problemu jest likwidacja osuwiska w Wierchomli, w ciągu drogi wojewódzkiej nr 971. Prace przy zabezpieczeniu osuwiska, których całkowity koszt wynosi 4310 tys. zł, trwały niemal rok, obejmując:
- wywóz materiału (32 tys. m3) i przywrócenie warunkowego przejazdu drogą - koszt prac o wartości 1240 tys. zł,
- zabezpieczenie osuwiska i budowę muru oporowego o wartości 1120 tys. zł,
- odwodnienie o wartości 450 tys. zł,
- modernizację nawierzchni o wartości 1300 tys. zł,
- prace do wykonania w roku 2003 o wartości 200 tys. zł.
Do chwili obecnej na odbudowę zniszczeń spowodowanych osuwiskami województwo nie otrzymało żadnych środków z budżetu centralnego. Bez odpowiedniego zaplecza finansowego samorząd wojewódzki nie jest w stanie sam pokryć tak ogromnych kosztów. Jednym z możliwych sposobów likwidacji osuwisk jest umożliwienie ich finansowania. Brak zabezpieczenia finansowego w roku 2003 na wykonanie najpilniejszych zadań spowoduje zwiększenie zakresu robót koniecznych do wykonania. Tym samym koszt odbudowy zniszczeń w latach następnych stanie się nieporównywalnie większy.
Minister środowiska w odpowiedzi na interpelację w sprawie finansowania wojewódzkiego planu likwidacji osuwisk z budżetu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podał, że takich możliwości nie ma, i jednocześnie wskazał, że to pan, panie ministrze, na treść tej interpelacji winien odpowiedzieć zgodnie z właściwościami.
A zatem nasze pytanie brzmi: Co zamierza pan zrobić w celu dofinansowania wojewódzkiego planu likwidacji osuwisk, w tym zwłaszcza osuwiska w Wierchomli?
Z poważaniem
Posłowie Barbara Marianowska
i Ryszard Nowak
Kraków, dnia 17 stycznia 2003 r.