20 stycznia br. rząd RP przesłał do Komisji Europejskiej dokument programowy Narodowy Plan Rozwoju
20 stycznia br. rząd RP przesłał do Komisji Europejskiej dokument programowy Narodowy Plan Rozwoju (NPR). W ramach NPR opracowane są sektorowe programy operacyjne (SPO), w tym Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego (ZPORR). Celem ZPORR jest przeciwdziałanie marginalizacji regionów poprzez pomoc dla obszarów o ułomnej strukturze społeczno-gospodarczej, o najmniejszych perspektywach rozwojowych i poddawanych procesom restrukturyzacji regionalnej.
W jednej z pierwszych wersji NPR i ZPORR określony został podział środków finansowych polegający na tym, że 80% środków rozdysponowanych jest proporcjonalnie do liczby mieszkańców, 10% środków podzielone jest proporcjonalnie do liczby mieszkańców w województwach, w których średni poziom produktu krajowego brutto (PKB) na mieszkańca z trzech lat był niższy od 80% średniego poziomu PKB na mieszkańca w kraju, i 10% środków podzielone jest proporcjonalnie do liczby mieszkańców w powiatach, w których średnia stopa bezrobocia z trzech ostatnich lat przekraczała 150% średniej krajowej stopy bezrobocia. Taki podział skutkuje tym, że do słabszych ekonomicznie województw trafi najmniej środków finansowych, co jest sprzeczne z celem generalnym ZPORR, jakim jest wyrównywanie różnic rozwojowych między regionami. Według mnie podział ten powinien w znacznie większym stopniu uwzględniać wysokość PKB na mieszkańca w proporcjach 60:30:10.
Z najnowszej wersji dokumentów programowych wynika, że po negocjacjach w Kopenhadze alokacja środków pomiędzy poszczególnymi programami operacyjnymi w ramach NPR uległa zmianom, w wyniku których środki na Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego uległy zwiększeniu z 2805,8 mln euro do 2869,5 mln euro. Nie oznacza to jednak większej alokacji dla województw najuboższych, lecz wprost przeciwnie, dla regionów najbogatszych i wybranych poza ogólnie obowiązującymi regułami. Całość kwoty zwiększenia znajdzie się w ramach środków na rozwój transportu miejskiego w aglomeracji górnośląskiej i warszawskiej. Kwota tych środków jest tak duża - 179 mln euro - że zmniejszono znacznie kwoty przeznaczone na poszczególne województwa. Przykładowo, jeśli chodzi o inne zapóźnione województwa ściany wschodniej, woj. podkarpackie straciło na tej zmianie 9,46 mln euro, a lubelskie - 9,901 mln euro. Województwa mazowieckie i śląskie straciły w sumie 28,445 mln euro, ale przyznane im środki na rozwój transportu miejskiego w aglomeracjach wynoszą 179 mln euro.
W przypadku województw najbiedniejszych środki na realizację polityki regionalnej są niższe o:
10 mln dla woj. lubelskiego,
10 mln dla woj. podkarpackiego,
5,4 mln dla woj. podlaskiego,
7,5 mln dla woj. świętokrzyskiego,
9,2 mln dla woj. warmińsko-mazurskiego.
Takie działania rządu, faworyzujące najbogatsze aglomeracje, nie są zgodne ze strategicznym celem polityki strukturalnej Unii Europejskiej dla obszarów celu 1, jakim jest promowanie rozwoju regionów najuboższych, oraz z celami ZOPRR, tj. tworzeniu warunków wzrostu konkurencyjności regionów oraz przeciwdziałania marginalizacji niektórych obszarów. Zachodzi uzasadniona obawa, że osiągnięcie celów na pewno nie będzie możliwe przy przyjętej metodzie ukierunkowania. Różnice w poziomie rozwoju woj. podlaskiego w stosunku do innych regionów nie zostaną zniwelowane, ale mogą się jeszcze powiększyć. Jest to bardzo prawdopodobne, zważywszy na to, że w ramach SOP-ów przewidziane do realizacji działania na terenie ww. województw obejmują znikomy zakres.
W związku z powyższym zwracam się do pana premiera z następującymi pytaniami:
1. Dlaczego rząd przyjął algorytm podziału środków w ramach ZPORR preferujący najbogatsze województwa (80%:10%:10%)?
2. Dlaczego w ostatniej fazie opracowania ZPORR wbrew opiniom samorządowców zmniejszono wysokość środków dla województw najbiedniejszych, w tym dla woj. lubelskiego, podkarpackiego, podlaskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego?
3. Dlaczego rząd, planując wskaźniki dla NPR w zakresie ZPORR, nie założył zmniejszenia wskaźnika relacji poziomu PKB na 1 mieszkańca między województwami (obecnie 2,2) oraz nie założył innych wskaźników na koniec 2006 r., a planuje tylko monitorowanie? Dotyczy to zatrudnienia, bezrobocia, urbanizacji, poziomu wykształcenia, PKB na jednego mieszkańca.
Posłowie Przemysław Gosiewski,
Krzysztof Jurgiel,
Elżbieta Kruk,
Marek Kuchciński
i Aleksander Szczygło
Warszawa, dnia 24 lutego 2003 r.