Panie Ministrze! To, że w sanatoriach przebywają ludzie zdrowi, nie jest tajemnicą, tylko dlaczego
Panie Ministrze! To, że w sanatoriach przebywają ludzie zdrowi, nie jest tajemnicą, tylko dlaczego w dobie trudności finansowych służby zdrowia, a lecznictwa sanatoryjnego w szczególności, nie robi się nic, aby ukrócić ten proceder. Sanatoria w swoim założeniu mają na celu leczyć ludzi chorych, pomagać im wracać do normalnego życia, a ludziom starszym ulżyć w cierpieniu. Czyż nie powinno się objąć szczególną troską właśnie tych drugich, którym zawdzięczamy odbudowę naszego kraju ze zniszczeń wojennych, a potem jego rozbudowę? Przydział skierowania na leczenie sanatoryjne zależy od urzędnika i to on decyduje kiedy chory powinien się leczyć. Przyzna pan, panie ministrze, że to trochę tak jakby budowę domu zaczynać od dachu. Czy nie warto, aby lekarz orzecznik decydował o terminie leczenia, w końcu za to bierze pieniądze?
Poseł Alfred Budner
Warszawa, dnia 3 marca 2003 r.